Ruda - no dobra, teraz już czarna - i Blada Córka i studentka w jednym, bierze się za gotowanie
Blog > Komentarze do wpisu
Leczo nieco improwizowane
Mama wczoraj wymyśliła, że skoro dzisiaj wracają do domu faceci (Tata i Brat), i jeszcze przyjdzie MM, to zrobimy im coś pożywnego. Najlepiej już na cały tydzień żeby było ;) I w ten oto sposób padło na leczo. Trochę improwizowałyśmy wykorzystując po prostu to, co było w kuchni i co Mama wczoraj kupiła. Chyba przesadziłyśmy trochę z pomidorami, bo baardzo wyraźnie je czuć ;) wręcz zdominowały paprykę. Z tej racji zaliczam je go Pomidorowego Tygodnia :)

LECZO NIECO IMPROWIZOWANE

leczo

składniki:
- ok. 0,5kg kiełbasy
- trochę boczku
- sporo cebuli
- kabaczek
- 4 papryki (2 czerwone, źółta i zielona)
- 6 dużych pomidorów
- 2 kostki rosołowe (wołowe)
- sól, pieprz
- ostra papryka w proszku
- liście laurowe
- łyżka mąki kukurydzianej lub zasmażki

Kiełbasę przekroić na pół i kroić w półplasterki. Boczek pokroić w kostkę. Usmażyć razem. Wrzucić do garnka. Na tłuszczu z kiełbasy i boczku zeszklić cebulę. Dorzucić do garnka. Pomidory sparzyć i obrać, pokroić razem z papryką i kabaczkiem w kostkę. Wszystko razem wrzucić do garnka na gaz i porządnie wymieszać. Gdy wszystko zacznie puszczać soku, rozkruszyć kostkę rosołową i wrzucić resztę przypraw. Gotować aż wszystko będzie miękkie. Zagęścić mąką wymieszaną z wodą lub zasmażką i jeszcze trochę pogotować.
sobota, 23 sierpnia 2008, adrijah

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/08/23 14:30:11
Matko różowa! co za telepatia;o!:) U mnie właśnie w garku bulgocze leczo..:)
Szablon

TAPETY NA PULPIT
tapeta maj 2012

adrijah@gazeta.pl


polonia_telegram120x600