|
Blog > Komentarze do wpisu
Wigilijny karp marynowany
Kolejny sposób na "zutylizowanie" resztek po świętach :) Karpia jadam tylko ja i Mama. Co roku po jednym kawałku. A potem jest problem co zrobić z resztą. Pomysł znowu z zeszłorocznego Świata Kobiety. Nigdy nie jadłam innego karpia niż wigilijnego - smażonego na oleju rzepakowym. Zrobiłam z czystej ciekawości.
Taki karp nie może jednak za długo stać - max 5 dni, więc na sylwestra się średnio nadaje ;) a szkoda.
WIGILIJNY KARP MARYNOWANY składniki: - dzwonka smażonego karpia wigilijnego - 1/2 selera - pietruszka - cebula - goździki - listki laurowe - ziarenka pieprzu - sól, cukier - szklanka octu (radzę jednak dać mniej) Warzywa obrać, pokroić w plasterki, zalać 2 szklankami wody. Dodać przyprawy korzenne oraz sól i cukier do smaku. Gotować przez około 20 minut. Następnie do marynaty dolać ocet. Ponownie przyprawić i ostudzić. Zalać karpia marynatą i odstawić conajmniej na 6 godzin. ]
sobota, 27 grudnia 2008, adrijah
TrackBack
Komentarze
gruszkazfartuszka
2011/12/30 15:00:50
mądry polak po szkodzie - żałuję, że nie trafiłam na ten przepis przed świętami, bo u mnie znowu zostało trochę karpia... ale powiem Ci, że ja też zawsze smażę na rzepakowym - po pierwsze, bo zdrowo - u mnie w rodzinie chorują na serce, więc muszą dbać o cholesterol, a olej obniża jego poziom, a po drugie bo smacznie - lubię czuć prawdziwy smak ryby, a olej rzepakowy tego smaku ani zapachu nie zmienia :)
|
Szablon
Licencja:
|