|
Blog > Komentarze do wpisu
Pierniczki według Bakerlady
Ciasto przygotował kolega P. z mamą z przepisu, który im podałam. Ja tylko piekłam ;) są tak dobre, że zrobimy powtórkę z podwójnej porcji. Ciasto jest trochę kleiste, trzeba je cały czas trzymać w lodówce i odrywać po małym kawałku i cały czas podsypywać mąką. Rosną jak szalone, w większości przypadków tracąc swój pierwotny kształt, ale za to są miękkie w środku i pyszne. Boję się, że nie dotrwają do świąt :)
PIERNICZKI WEDŁUG BAKERLADY składniki: - 2 szkl miodu - 1 szkl cukru - 200g masła - 150g smalcu - 3 torebki przyprawy piernikowej (łącznie ok. 120g) - 1 łyżeczka cynamonu - 1 łyżeczka imbiru - 1/2 łyżeczki mielonego pieprzu - 1/2 łyżeczki mielonego kminku - 1 1/2 łyżeczki sody - 2 łyżeczki proszku do pieczenia - 4 jajka - 3 1/2 szkl mąki pszennej (+1 szklanka) - 1 1/2 szkl mąki żytniej razowej typ 720 - 1/2 szkl śmietany + rozbełtane jajko W garnku zagotować miód, cukier, masło, smalec i wszystkie przyprawy tak długo, aż cukier ulegnie rozpuszczeniu. Masę studzić przez kwadrans, potem dodać sodę i proszek do pieczenia. (Uwaga! Toczy pianę z garnka!). Dodać jajka, cały czas dokładnie ucierając, śmietanę i oba rodzaje mąki (Masa będzie wyglądała na taką, co się nijak jej nie da wałkować. Jeżeli będzie wyglądała na zdecydowanie za rzadką, dodajemy dodatkową szklankę mąki). Ciasto odstawić w chłodne miejsce na kilka lub kilkanaście tygodni. A po tym czasie... Ciasto rozwałkować na placek o grubości ok. 0,5 - 1cm, a następnie wycinać dowolne kształty: kwiatki, okręgi, serduszka itp itd. Posmarować je rozbełtanym jajkiem i piec ok. 10 -12 minut w 190°C - nie za długo, tylko do momentu aż urosną i nabiorą złotej barwy. Ostudzić i pochować do puszek. niedziela, 06 grudnia 2009, adrijah
TrackBack
Komentarze
malta_79
2009/12/06 15:29:52
Moje ulubione!
2009/12/06 18:45:16
Istne szalenstwo pierniczkowe na blogach a co jeden to ladniejszy..kiedy ja znajde czas zeby jakies upichcic :) Ale kusisz tymi xD
2009/12/06 21:29:38
jakby mozna było sięgnąć po jednym z każego blogu to nie musiałabym piec :)
2009/12/10 12:47:04
ale cudeńka :) a ten zapach... bezcenny :)
2009/12/13 14:54:39
Tylko, że ja u nich jestem raz w miesiącu :D Jeśli chodzi o babeczki walentynkowe to był problem, musiały być świeże i robione dzień przed walentynkami, jeśli chodzi o inne przepisy, mogę skorzystać z piekarnika Jacka. Planuje zrobić ciasteczka z wróżba ;]
2009/12/17 16:38:17
Malta Atina moje dopiero drugie ;) więc powiem czy ulubione dopiero jak spróbuję więcej pierniczków ;)
Gosiaa ja ostatnio prawie w nocy piekłam ;) Myniolinka podoba mi się ten pomysł :D też bym już nie musiała piec :D może trzeba by zorganizować jakąś międzyblogową pierniczkową wymianę? :P Majana ja mam lekkie opóźnienie ;) Ugotujmy o dziwo jeszcze są, ale kto wie jak długo to potrwa ;) Mirabelka co racja to racja, dzisiaj otworzyłam puszkę żeby skontrolować czy za dużo nie ubyło podczas mojej nieobecności i mi tak pięknie zapachniało.. mm :) Maraia pochwal się tymi ciasteczkami z wróżbą :) bo ja na sylwestra planuję 2009/12/23 18:51:14
O tak, i ja mialam niestety problem z kleistym ciastem... Ale ich smak rekompensuje wszystko, prawda? ;)
|
Szablon
Licencja:
|