|
Blog > Komentarze do wpisu
Enche Kabin
Znowu chciałam zrobić rybę w ramach Grand Prix (tym razem Malezji), ale znowu się nie udało, więc padło na chicken-bites, choć u mnie raczej turkey-bites, bo wzięłam indyka :) Fajna przekąska do przegryzania podczas wyścigu, zarówno na ciepło, jak i na zimno. Nawet mojemu Bratu zasmakowało, a to wielki sukces :) Przepis znalazłam tutaj i oczywiście dostosowałam do swoich warunków ;)
ENCHE KABIN składniki: - filet z kurczaka (u mnie indyk) - 1 łyżeczka przyprawy 5 smaków - 1 łyżeczka soli - 1 łyżeczka cukru - 1 łyżka sosu sojowego (u mnie ciemny) - 1 łyżka sosu ostrygowego - 1 łyżeczka octu ryżowego - 1 kopiasta łyżeczka mielonego imbiru - świeżo mielony pieprz - mała cebula - 1 jajko - 3 łyżki skrobi kukurydzianej - olej do głębokiego smażenia - słodki sos chili Wymieszać w misce składniki marynaty: przyprawę 5 smaków, sól, cukier, sos sojowy i ostrygowy, ocet ryżowy, imbir i pieprz. Mięso oczyścić i pokroić w dużą kostkę lub paski, wymieszać z marynatą. Przekroić cebulę, dorzucić do mięsa. Po co najmniej 0,5h (a najlepiej całej nocy), wyjąć cebulę, w jednej misce rozbić jajko, do drugiej wsypać skrobię. Każdy kawałek mięsa maczać najpierw w jajku, potem obtaczać w skrobi i smażyć w woku na rozgrzanym, głębokim tłuszczu. Odsączyć na ręczniku papierowym i podawać na ciepło albo na zimno z sosem chili do maczania. niedziela, 10 kwietnia 2011, adrijah
Tagi:
F1 od kuchni
TrackBack
|
Szablon
Licencja:
|