biało-czerwone gotowanie
Blog > Komentarze do wpisu

To już koniec

Długo zastanawiałam się co dalej z blogiem. Przez ostatnie 2 lata sporo się wydarzyło, przez co blog ucierpiał. Najpierw się broniłam i zostałam magistrem, więc pichcenie i blogowanie odłożyłam na bok, bo to zajmuje myśli i zabiera sporo czasu, który był wtedy na wagę złota. Następnie ze świetną ekipą stworzyliśmy magazyn GRYZ, nad którym razem z Gabrielem siedzieliśmy długie godziny, czasem nawet zarywaliśmy noce, a wszystkie moje pomysły i nowe kulinarne odkrycia lądowały w wyżej wymienionym zamiast tutaj. Później się długo wyprowadzaliśmy, trochę odnawialiśmy mieszkanie, przez jakiś czas mieszkaliśmy u Rodziców, potem wprowadziliśmy się do naszego aktualnego, pustego mieszkania i długo nie mieliśmy kuchni. 
 
Były już nawet przymiarki do przeniesienia bloga na własną domenę, zaczęłam coś tam robić, Marysia stworzyła mi super logo (za co jeszcze raz dziękuję!), Gabriel namawiał, żebym nowe rzeczy już wrzucała na nową stronę i tak też planowałam zrobić, nawet trochę zaczęłam.
 
Wszystkie te rzeczy mimo dużego stresu i nerwów były pozytywne i cały czas z tyłu głowy miałam przekonanie, że wrócę do regularnego gotowania, fotografowania i pisania. Jednak jedno nagłe wydarzenie zmieniło wszystko. 4 miesiące temu po wcześniejszych próbach, mój młodszy Brat odebrał sobie życie. W jednym momencie zmieniły się relacje, priorytety, podejście do wszystkiego. Niestety dzisiaj stwierdzam, że straciłam serce do tego bloga. Już mnie nie cieszy. Zapomniałam ostatnio jaka zawsze byłam dumna z tego, że jestem tu tyle lat (dacie wiarę, że aż 9?), że to nie chwilowa fanaberia i podążanie za modą. To było moje miejsce, moje "dziecko". Niestety musimy się rozstać. 
 
To był bardzo fajny etap. Właściwie prawie 1/3 mojego życia. Cieszę się, że tu byłam. Poznałam w tym czasie mnóstwo świetnych osób, wiele się nauczyłam i naprawdę bardzo mocno doceniam to, że byliście tu ze mną. Dziękuję Wam za wszystko. Za komentarze, maile, obserwowanie, lajkowanie i samo zaglądanie, nawet jeśli się nie odzywaliście. 
Nie mówię, że znikam z blogosfery na zawsze, ale JEŚLI do niej wrócę, to już nie tutaj.
 
Na pożegnanie zostawiam Wam przepis na placki, które już zawsze będą mi się kojarzyć z Bratem. To był nawet jeden z pierwszych przepisów na blogu, ale i później często do niego wspólnie wracaliśmy.
 
plackizserkiemwaniliowym01

PLACKI Z SERKIEM WANILIOWYM

Składniki na 15 placków:

  • 6 łyżek mąki pszennej (typ 550 - luksusowa)
  • 2 jajka
  • 1 łyżka cukru z wanilią
  • 400g homogenizowanego serka waniliowego
  • szczypta proszku do pieczenia
  • olej do smażenia
 
Wszystkie składniki wymieszać razem. Masa ma być jednolita i dość gęsta.
Rozgrzać olej na średnim ogniu i smażyć placki po obu stronach do zezłocenia.
Osączyć na ręczniku papierowym i podawać ciepłe.
 
Mój Brat zawsze jeszcze posypywał je cukrem pudrem. Dla mnie są wystarczająco słodkie, ale Wy też możecie je oprószyć pudrem czy posmarować dżemem lub konfiturą.
 
plackizserkiemwaniliowym03
 
poniedziałek, 12 września 2016, adrijah

Podoba Ci się mój blog? Polub go na Facebooku.



Przygotowałeś moje danie? Koniecznie pochwal się tym w komentarzu :)

Dziękuję :)

A wiesz, że za zdjęcia dań przygotowanych na podstawie przepisów z mojego bloga co miesiąc możesz wygrać nagrody niespodzianki? Sprawdź.


Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Weronika., *.katowice.vectranet.pl
2016/09/12 18:33:31
Współczuję Ci tego co przeżyłaś,ale każda sytuacja daje nam jakąś lekcję i powoduje,że jesteśmy silniejsi. Nie zamykaj bloga,ok,rozumiem-nie czujesz już nic do tego bloga,wypaliłaś się,ale prowadzenie bloga,jeszcze tak dobrego(bardzo często Twój blog wyskakuje w wyszukiwarce) może Ci pomóc nawet bo będzie odskocznią,może nie teraz ale za pare dni,miesięcy. Nie zamykaj go na zawsze (tyle już masz za sobą),zrób sobie przerwę albo dodawaj posty rzadziej,nic na siłę. Buziaki :*
-
2016/09/12 19:08:53
Współczuję Ci bardzo, trzymaj się i wróć kiedyś, nawet w innym miejscu. Pamiętam Cię od początku blogowania , Twoje akcje i przepisy. Będę wypatrywać .
-
2016/09/12 19:11:54
Przyjmij moje wyrazy współczucia.
Fajnie że z nami byłaś i dzieliłaś się swoim szczęściem, Powodzenia w dalszej drodze i zajrzyj tu czasem do nas koniecznie, będe zaglądac i wertowac stare przepisy.
-
Gość: Blue Raven, *.dynamic.chello.pl
2016/09/16 20:16:34
Wiele razy zastanawiałam się czy wrócisz do blogowania. Choć praca nad Gryzem zdawała się pochłaniać Cię bez reszty, ale zawsze to inna forma kucharzenia.
Jednak nie mogę sobie nawet wyobrazić jakim ciosem musiała być śmierć brata - przyjmij, proszę, niezręczne, ale szczere wyrazy współczucia.
Mam nadzieję, że kiedyś do blogowania wrócisz, a wtedy będziemy na Ciebie czekać. :) Do zobaczenia!
-
Gość: Jola, *.warszawa.vectranet.pl
2017/06/16 14:49:36
Bardzo współczuję straty.
I dziękuję za wszystkie przepisy i inspiracje.
Życzę wszystkiego, co dobre, pozytywne i pełne nadziei. J.
Szablon