biało-czerwone gotowanie
Blog > Komentarze do wpisu

Zapraszam

Od zamknięcia bloga wiele się w moim życiu wydarzyło. Zmieniłam stan cywilny, postanowiłam wrócić do pracy w zawodzie, otworzyłam swój gabinet, skończyłam studia podyplomowe, cały czas się szkolę, sporo się działo w kwestii mojego zdrowia, poznałam mnóstwo cudownych osób, część znajomości odnowiłam, przepracowałam sobie dużo rzeczy, wiele się nauczyłam i szukałam sobie nowych pasji. Efekt był różny ;) Rozwinęła się we mnie miłość do roślin, chęć rysowania/malowania, dekorowania, pomagania innym itd. Jednak cały czas była jakaś blokada dotycząca gotowania. Owszem, zdarzało mi się czasem coś ugotować, rzadziej upiec, ale do pisania bloga nie mogłam się zmobilizować, choć coraz bardziej chciałam. Podjęłam nawet nieudaną próbę rok temu. Po cichu, żeby nikt się nie dowiedział.

W międzyczasie odbyłam bardzo dużo rozmów dotyczących samego kucharzenia, bloga i zależności. Z wieloma różnymi osobami. Po każdej z nich miałam coraz większą chęć wrócić. Zrozumiałam, że blog to coś więcej niż dostępny online przepiśnik. To taka trochę rodzina. Nie tęsknię za samym gotowaniem, robieniem sesji czy żmudnym pisaniem postów. Nie, ja tęsknię za atmosferą. Za dyskusjami. Zarówno z innymi blogerami, jak i czytelnikami. Za spotkaniami kręcącymi się wokół jedzenia, warsztatami, za Waszymi opowieściami dotyczącymi trochę mojego bloga i przepisów, które zamieszczałam. Każda taka rozmowa bardziej uświadamiała mi, że zamknięcie bloga było czysto egoistycznym posunięciem. Nie żałuję, bo w tamtym momencie potrzebowałam odpoczynku, odcięcia się. Ale słuchając Waszych historii jak jakiś przepis lub cały blog wpłynął na Wasze życie albo chociażby dostając co jakiś czas wiadomości czy komentarze o treści "zrobiłam/em, dobre" uświadamiałam sobie, że blog też Wam służył i że to dzięki Wam tak naprawdę żył i funkcjonował. Brakuje mi kontaktu z Wami. 

Dlatego skorzystałam z okazji, żeby dołączyć do Wypiekania na Śniadanie, które też powróciło po długiej przerwie. Od początku mówiłam, że jeśli wrócę do blogowania, to już nie tutaj. Dlatego zebraliśmy się razem z mężem, połączyliśmy siły i blogi w jeden i tak oto powstały

20190127_4

gdzie serdecznie Was zapraszam :)

Jesteśmy też na Facebooku

Zachęcam również do tego, żebyście do mnie pisali. Macie jakieś fajne wspomnienie albo skojarzenie związane ze mną, blogiem, jakimś przepisem, który u mnie znaleźliście? Podzielcie się nim*, dodajcie mi siły i motywacji. Bo to Wy mnie napędzacie :) 

 

*gdzie i jak? W komentarzu, na Facebooku albo mailowo na social @ swiderki . com (bez spacji) :)

niedziela, 27 stycznia 2019, adrijah

Podoba Ci się mój blog? Polub go na Facebooku.



Przygotowałeś moje danie? Koniecznie pochwal się tym w komentarzu :)

Dziękuję :)

A wiesz, że za zdjęcia dań przygotowanych na podstawie przepisów z mojego bloga co miesiąc możesz wygrać nagrody niespodzianki? Sprawdź.


Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Szablon