biało-czerwone gotowanie
poniedziałek, 12 października 2015


Jest taki jeden jabłecznik, który chciałam zrobić już dawno, bo zawsze zachwycał mnie jego wygląd. Gabryś co prawda stwierdził, że te ponacinane jabłka wygląda jak ziemniaki (zapewne chodziło mu o ziemniaki Hasselback), ale kto by tam się przejmował ;) Akurat dostałam od Rodziców Gabrysia sporo malutkich, za to niesamowicie słodkich winogron i jabłek (z których powstał już kompot i dżem) i choć zużywałam je na bieżąco, to mam wrażenie, że wcale ich nie ubywa. Ale to dobrze, bo dzięki temu mogłam upiec i przygotować dla Was przepis na pyszny jabłecznik z migdałami.

Jabłecznik z migdałami
wtorek, 06 października 2015

 

Wybaczcie tę przedłużającą się ciszę na blogu. Jesteśmy w trakcie przeprowadzki. A nawet dwóch ;)

Blog nie umarł, chwilowo śpi.
Mam nadzieję, że się obudzi jeszcze przed zimą.

16:40, adrijah
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 sierpnia 2015




Bardzo Was przepraszam za spóźnienie. Miałam wczoraj problemy techniczne i nie udało mi się opublikować wpisu. Nie przedłużając, podaję zwycięzców:

1.  Sos do makaronu ze szpinakiem i groszkiem -  POBITEGARYBARBARY
2. Pesto z naci marchewki - Kasia Załuska
3. Makaron penne rigate z wódką - FRANULKA

Serdecznie gratuluję! 
poniedziałek, 17 sierpnia 2015

 

 
Lubie penne? Ja bardzo. To mój ulubiony rodzaj makaronu. Dlatego razem z firmą Barilla zapraszam Was do udziału w konkursie, w którym najważniejszy będzie właśnie ten rodzaj pasty przypominający pióra. Gotowi?
 
 
Co trzeba zrobić?
1. W komentarzu do tego wpisu podać przepis na danie z makaronem penne rigate (albo sam sos, który będzie do niego pasował)
2. Dopisać w tym samym komentarzu swój adres e-mail
3. Zdążyć do 24.08.2015 do 23:59
4. Zapoznać się z regulaminem
 
Nagrody
3 osoby zostaną nagrodzone zestawami produktów marki Barilla (4 makarony i 2 sosy)
 
 
Proste? Bardzo! To do dzieła :)

Wyniki ogłoszę 26 sierpnia na blogu.
Wyślę także maile do zwycięzców, na odpowiedzi czekam do piątku (28.08)
 
Brakuje Wam pomysłów? Może Steffano Tarazzino Was zainspiruje 

 
wtorek, 21 lipca 2015

Tydzień temu pojawił się trzeci numer Magazynu GRYZ! Bardzo letni, wakacyjny numer. Pełen kolorów i oczywiście smakołyków :)

Magazyn GRYZ nr 3
 
Marzy Wam się śniadanie w ogrodzie? A myśleliście kiedyś o tym, żeby przygotować własny biały ser lub jogurt naturalny? Jedno i drugie będzie idealne do pysznej bagietki albo domowej granoli. 
 
jogurt naturalny - Magazyn GRYZ 3

Po śniadaniu możecie zapakować pyszności do koszyka i wybrać się na smakowity piknik. Co zapakować oprócz jedzenia i jakie miejsce wybrać? Jak piknikować ze zwierzakiem? Sprawdźcie w naszym poradniku.

kanapki piknikowe - Magazyn GRYZ 3

Wieczorem natomiast zachęcamy do grillowania. W końcu to drugi "sport narodowy" Polaków :) Poczytajcie co grilluje się na świecie i skorzystajcie z naszych pomysłów. Wśród nich znajdziecie m.in. pyszne "bomby".
 
Bomby - Magazyn GRYZ 3

Nadciąga fala upałów, na którą oczywiście mamy receptę - pomożemy Wam się orzeźwić obłędnymi lodami lub przeróżnymi lemoniadami, koktajlami i smoothies. Do wyboru, do koloru. Wszystko dla ochłody.

Zahaczyliśmy również o jeden z najgorętszych aktualnie tematów - Grecję. Zróbcie sobie małą grecką ucztę w domu, my Wam pokażemy odpowiednie dania. Od souvlaków po przesłodką baklavę.
 
Wiemy, że po każdej uczcie zostają resztki, dlatego znowu przygotowałam dla Was kilka pomysłów na ich wykorzystanie, bo my w GRYZie nie marnuJEMY :)

Lemoniada nie marnuJEMY - Magazyn GRYZ 3

Chcecie lepiej poznać redakcję magazynu? W tym numerze przybliżymy Wam postać jego pomysłodawczyni - Ady i jej Słodkie Przyjemności.

 
Zapraszamy do przeglądania, czytania, komentowania i próbowania :)
 
 
Trzeci numer magazynu GRYZ możecie pobrać STĄD.


Dodatkowo mamy dla Was KONKURS! Przygotujcie przynajmniej jedno danie z ostatniego numeru GRYZa i umieśćcie je na Facebooku z odpowiednim hashtagiem. Co tydzień do wygrania coś innego :) Szczegóły TUTAJ
 
 
Podoba Wam się nasz magazyn? Polubcie nas na Facebooku i obserwujcie nas na Pintereście
 
Tagi: gryz
21:14, adrijah , Magazyn Gryz
Link Komentarze (3) »
sobota, 04 kwietnia 2015

Widzieliście już drugi numer Magazynu Gryz? Jest w nim bardzo fajny przepis Ady na muffiny waniliowe z białą czekoladą. Postanowiłam wykorzystać ten przepis i z minimalnymi zmianami przygotować takie muffiny w formie mini-babeczek na Wielkanoc. W ten sposób powstały urocze, małe babeczki marmurkowe. Świetnie zastępują tradycyjną drożdżową babę wielkanocną i stanową przyjemną dla oka, jadalną i oczywiście smaczną ozdobę stołu.

Babeczki marmurkowe
wtorek, 24 marca 2015

 

Długo wyczekiwany drugi numer naszego Magazynu GRYZ wreszcie ujrzał światło dzienne!

Pożegnaliśmy zimę i bardzo chętnie przywitaliśmy wiosnę w całej jej okazałości :)
Zamiast jednak topić Marzannę, Ewelina zajęła się nowalijkami, a także założyła hodowlę kiełków. Ania, z którą możecie przeczytać w tym numerze wywiad, przygotowała dla Was domową kiełbasę krok po kroku! Upiekła również fantastyczne chleby na zakwasie.
Nie mogło w wydaniu wiosennym zabraknąć wielkanocnego stołu, a na nim jajek. Urządziliśmy sobie wręcz bitwę na jaja (faszerowane) i każdy z nas przygotował do nich inne nadzienie. Także słodkie.
Dołączyła do nas Dominika, która wraz z Adą oprowadzi Was po Londynie i opowie co zwiedzić i gdzie dobrze zjeść. Za to Przemek przygotował wraz z Luizą perfekcyjne jajka po szkocku.
Na koniec Gabryś, jako wielki fan ostrego jedzenia, wyjaśnia czym jest kapsaicyna i daje nam popalić swoim daniem  :)

 

A co ja przygotowałam? Musicie to sprawdzić sami ;) 
Zapraszam do lektury

Magazyn GRYZ nr 2

 

Znajdźcie nas też na Facebooku
 
PS. Kto zgadnie ile w drugim GRYZie jest moich przepisów?  :)
poniedziałek, 02 marca 2015

Jak moi Rodzice kilkanaście lat temu kupili Thermomixa, Mama trafiła w jednej z książek na kapuśniak z ketchupem. Okazał się pyszny. Tak bardzo, że Mama przyrządzała go bardzo często. Jak się później okazało, za często, bo w końcu nam się znudził. Od lat go nie jadłam i w ogóle jakoś kapuśniaki inne niż ten z TM do mnie nie przemawiały, więc nigdy sama żadnego nie ugotowałam i w ogóle nie byłam tym zainteresowana. Do czasu, kiedy Gabryś robił porządki w lodówce i ze wszystkich resztek zrobił super zapiekankę makaronową. Jak się dzień później okazało, jednak nie ze wszystkich. Zostawił ćwiartkę wielkiej kapusty. A że ja ostatnio mam silne postanowienie polubienia się z zupami, stwierdziłam, że spróbuję coś wykombinować. Efekt bardzo nas zaskoczył. Niby to już znamy, niby nie przepadamy za kapuśniakiem, a jednak ta zupa z każdą kolejną łyżką wciąga coraz bardziej i ciężko się od niej oderwać! A jak się już porządnie przegryzie, następnego dnia jest fenomenalna. Nawet Gabryś bił mi brawo, że tak trafiłam w nasze kubki smakowe czymś, co zapowiadało się bardzo niepozornie. Już postanowiliśmy, że latem ugotujemy jej dużo więcej ze świeżymi pomidorami i zawekujemy :)

kapuśniak z soczewicą
wtorek, 13 stycznia 2015

Nie ma to jak pyszna, miękka, słodka, drożdżowa bułka. A jak jeszcze jest ładnie zrolowana, wyraźnie cynamonowa i ze świątecznymi dodatkami (pomarańczą i żurawiną), to już jest pełnia szczęścia. A tu jeszcze bonus - polewa, dzięki której są lepkie i nie ma mowy, żeby się nie pobrudzić przy ich jedzeniu. Taki mały powrót do dzieciństwa i przypomnienie, że szczęśliwe dziecko, to brudne dziecko ;) Przepis wydaje się długi i zawiły, ale zapewniam Was, że najtrudniejszym elementem jest powstrzymanie się od zjedzenia aromatycznej bułeczki jeszcze przed polaniem polewą. Ja naprawdę walczyłam ze sobą, żeby zrobić zdjęcia, a potem poczekać z nietkniętą blachą bułeczek na przyjście gości. Ale warto było, bo nawet osoby na diecie nie są w stanie się takim roladkom oprzeć, a to najlepszy dowód na to, że wyszły świetne :)

cynamonowe roladki
wtorek, 06 stycznia 2015

Przygotowywałam niedawno posiłek dla kilku wegetarianek. Pomysł znalazłam u Olgi Smile. Tak, jak klopsiki cieszyły się dużym zainteresowaniem i chętnie podkradali je także mięsożercy, tak sos okazał się kompletną klapą. Zamiast fajnego, pomidorowego sosu, miałam marchewkowo-pietruszkowe purée, jak ze słoiczka dla dzieci. Nawet duża ilość przypraw nie pomogła. Ale to nic, klopsiki były ważniejsze, a te wyszły bardzo smaczne, więc postanowiłam je powtórzyć :) Za pierwszym razem smażyłam w mniejszej ilości tłuszczu, lekko oprószone mąką, płaskie właściwie mini-kotleciki. Teraz postawiłam na małe, w miarę okrągłe klopsiki. Wyszły bardzo chrupiące z zewnątrz, miękkie w środku, lekko pikantne. Niestety dość tłuste, ale pyszne. Dlaczego to tylko prawie falafel? Bo z tego, co wiem, falafel nie powinien być z ciecierzycy z puszki, a więc dochodzi moczenie i gotowanie, co jest czasochłonne. I chyba nie dodaje się już do niego mąki. Ale może się mylę?

klopsiki z ciecierzycy
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 70
Szablon