biało-czerwone gotowanie
niedziela, 20 lipca 2014

 

Kiedy myślę o niemieckim jedzeniu, przypominają mi się wszystkie wycieczki do parków rozrywki, takich jak na przykład Heide Park. Pisząc to, nawet popijam kawę z kubka z w/w :) Parę lat temu byliśmy tam całą gromadką i nie mogliśmy się zdecydować, co zjeść na obiad między jednym a drugim rollercoasterem. Trafiliśmy na pracującą w jednej z knajpek przemiłą Polkę, która podpowiedziała nam pyszne kiełbaski z sosem pomidorowym z curry. Były 4 różne ostrości - łagodna, średnio ostra, ostra i diabelnie ostra. Usłyszeliśmy, że da nam najlepsze i już nie dopytywaliśmy. Były rewelacyjne, a sos aksamitny, słodkawy, lekko pikantny. Pod koniec dnia, wiedząc, że po wyjściu z parku czekają nas jeszcze długie godziny w autokarze, zanim dotrzemy do hotelu, postanowiliśmy się posilić. Budki z kiełbaskami były w wielu miejscach, więc poszliśmy gdzie indziej. Stwierdziliśmy, że to musiała być średnio ostra, bo na pewno nie całkiem łagodna i taką zamówiliśmy. Największy fan ostrości w naszym towarzystwie, ledwo ją zjadł, była zbyt pikantna! Tego się nie spodziewaliśmy :) A 2 lata temu pojechaliśmy znowu, w nieco innym składzie. Tym razem już nie było różnych ostrości sosu, wszystkie były łagodne (łagodniejsze, niż poprzednio), ale nadal bardzo smaczne. 
A teraz postanowiłam spróbować sama, w domu. Sos wyszedł zupełnie inny niż ten, który pamiętam z Niemiec, ale wiecie co? To nic! Bo też jest pyszny :) I pikantny, bo w międzyczasie polubiłam ostre jedzenie i moje kubki smakowe tolerują go coraz więcej :)

ketchup curry

KETCHUP CURRY

składniki na ok. 600ml:

- 2 łyżki oleju
- 1 średnia czerwona cebula
- 4 ząbki czosnku
- 3 czubate łyżeczki koncentratu pomidorowego
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżka curry w proszku (+ łyżeczka madras curry powder)
- 1 łyżeczka musztardy Dijon (lub ziaren gorczycy)
- ½ łyżeczki wędzonej papryki
- 3 goździki
- 2 duże ziela angielskie
- 1 łyżeczka suszonych, pokruszonych papryczek cayenne 
- 2 puszki pomidorów z puszki (ok. 800g)
- ½ szkl ksylitolu (lub tyle samo cukru)
- ¼ szkl octu jabłkowego

Na dużej patelni rozgrzać olej, posiekać cebulę i podsmażyć do zeszklenia.
Dodać posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek, smażyć ok. minuty.
Dodać koncentrat, sól, curry, wędzoną paprykę, papryczkę i zmiażdżone w moździerzu lub zmiksowane ziele, goździki i ziarna gorczycy. Albo zamiast ziaren gorczycy, dodać łyżeczkę musztardy (jak ja).
Po dokładnym wymieszaniu i kolejnej minucie smażenia, dodać ksylitol/cukier, ocet i pomidory z puszki.
Gotować na małym ogniu przez ok. 45 minut, do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Co jakiś czas przemieszać.
Zdjąć z ognia, i zmiksować, po czym przetrzeć przez sito, żeby pozbyć się niezmielonych ziarenek czy niedokładnie zmielonych przypraw.
Szybko nałożyć do wyparzonych słoiczków lub buteleczek, zakręcić, odwrócić, przykryć ściereczką i ostudzić.
Przechowywać do miesiąca w lodówce.

ketchup curry

Jak wykorzystać ten ketchup? Tradycyjnie do grillowanej kiełbaski i frytek (u mnie jedno i drugie z piekarnika). Koniecznie ze szczyptą curry na wierzchu. Surówka z kapusty też się świetnie sprawdza do tego zestawu :)

currywurst

źródło: blog Beantown baker

ketchup curry

Wspólne gotowanie z Formułą - Niemcy
~ ~ ~


środa, 09 lipca 2014



Jak zwykle jestem w szoku. Co roku większym. Od 7 lat bloguję. Od 7 lat gotuję. WOW!
Zaczęłam od zera, bo nie jestem jedną z tych osób, które gotowały "od zawsze" i nie mogę się pochwalić jak słynna jurorka MasterChef'a, że pierwsze danie przygotowałam w wieku 3 lat. Tak nie było. Choć było kilka prób jeszcze przed blogiem, rzadko były one udane. Nadal chodzącą encyklopedią kulinarną nie jestem, ale przynajmniej nie przypalam wody na herbatę ;) Miałam sporo czasu, żeby wyrobić sobie swój gust, poznać mnóstwo smaków, z którymi wcześniej nie miałam do czynienia i dowiedzieć się, czego nie lubię. I wiecie co? To było fajne 7 lat. Dziękuję Wam, że jesteście ze mną i zaglądacie zarówno tutaj, jak i na Facebooka :)

7 lat arbuzowy torcik z kokosem

Co dało mi 7 lat blogowania?
Poznałam mnóstwo cudownych osób, które też chętnie spędzają czas w kuchni.
Bardzo dużą kolekcję książek kucharskich.
Odrobinę poczucia pewności siebie.
Nauczyłam się jeść śniadania, czego owocem jest blog Breakfast.
Świadomość, że nie piszę tylko dla siebie, jak to było przez bardzo długi czas.
Dodało mi też wielu kilogramów :P i doświadczenie związane z dietami.
Ale przede wszystkim daje mi coraz większą satysfakcję. Szczególnie, gdy ktoś pisze, że zrobił coś z mojego przepisu i podsyła zdjęcie albo nawet link do swojej wersji :) To jest zdecydowanie najfajniejsze :)


arbuz kokos


Jak świętuję? Prawie dietetycznie ;) Bo zrobiłam niby-tort arbuzowy. Zamiast bitej śmietany użyłam ubitej śmietanki ze schłodzonego mleczka kokosowego. Do tego wiórki kokosowe (to te "grudki" ;), świeże owoce i... tyle.  I wiecie co? Absolutnie nic więcej nie jest tu potrzebne. No... może odrobina żelatyny albo lepsze schłodzenie składników. Niestety ponad 30-stopniowy upał i brak miejsca w lodówce spowodowały, że śmietanka momentalnie zaczęła spływać z soczystego arbuza. Może bita śmietana trzymałaby się lepiej, ale nie sprawdzałam. Jak widać, przez te 7 lat nie nauczyłam się ozdabiania tortów :P bo po prostu ich nie piekę i nie jadam. Stąd pomysł na ten... raczej deser. Ale nie ma tego złego ;) Zawsze arbuza zjadałam samodzielnie. Teraz odkryłam, jaki jest pyszny w połączeniu z kokosem. Następnym razem po prostu pokroję go w kawałki albo nawet zmiksuję i przełożę do pucharków ze śmietanką i wiórkami kokosowymi. Tak będzie o wiele wygodniej. I ładniej ;)


arbuz kokos


TORT ARBUZOWY Z KREMEM KOKOSOWYM

składniki:

- 1 nieduży bezpestkowy arbuz (mój miał 4kg przed pokrojeniem - najmniejszy, jaki znalazłam)
- 1 puszka mleczka kokosowego (mocno schłodzona)
- 2 łyżki syropu z agawy
- 1/2 szkl wiórków kokosowych
- drobne owoce do ozdoby (u mnie maliny, borówki i truskawki)

Z arbuza odkroić prosto dół i górę.
Pozostały środek postawić i odkroić skórkę, zostawiając "walec" z samego miąższu.
Porządnie schłodzone mleczko kokosowe o konsystencji śmietanki ubić z syropem z agawy i wiórkami.
Arbuza dokładnie osuszyć ręczniczkami papierowymi.
Obłożyć owoc przygotowanym "kremem".
Udekorować owocami i schłodzić.
Podawać pokrojone w trójkątne kawałki, jak tort.


~~~


Podoba Ci się mój blog? Polub go na Facebooku :)


~~~



poniedziałek, 07 lipca 2014

 

Wspólne gotowanie z Formułą - Wielka Brytania



Bardzo Wam dziękuję za ten wyjątkowo udany, brytyjski tydzień! Na początku łatwo było się wczuć, bo pogodę mieliśmy jak na Wyspach ;) potem zrobiło się bardziej upalnie, ale i tak daliśmy radę :) A ile smacznych rzeczy się pojawiło. Chyba pora odpuścić i przyznać, że Anglicy jednak potrafią dobrze i smacznie zjeść, mimo że krąży odmienna opinia na ich temat.


 A oto wszystkie przygotowane przez nas pyszności:











zdjęcie przed upieczeniem












Jeszcze raz bardzo dziękuję i zapraszam do Niemiec. Już za tydzień! :)
A ja tymczasem idę zacząć przygotowania do urodzin bloga, a potem swoich :)


~~~
piątek, 04 lipca 2014



Dawno temu robiłam zapiekankę Shepherd's Pie, która była ok, ale nie powalała na kolana. Niedawno tak się zdarzyło, że miałam wyjątkowo wszystkie składniki (bo nadal nie jem zbyt często ziemniaków) i przypomniałam sobie o zapiekance, ale postanowiłam ją nieco udoskonalić. W efekcie zniknęła zanim zdążyłam zrobić zdjęcia, bo mięso wyszło bardzo dobrze doprawione, fasola okazała się świetnym dodatkiem, a ziemniaki były kremowo-śmietankowe. Zaskakująco pyszne danie, dlatego postanowiłam je powtórzyć :) W międzyczasie dowiedziałam się, że jednak shepherd's pie powinno być z jagnięciną. Z wołowiną jest cottage pie. A co jeśli zapiekanka jest z wieprzowiną i/lub indykiem? Wtedy jest po prostu zapiekanką inspirowaną tradycyjnymi brytyjskimi smakołykami? ;)

zapiekanka

ZAPIEKANKA MIĘSNO - ZIEMNIACZANA

składniki na 10 porcji:

- 0,6kg ziemniaków
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- 1 cebula
- 2 średnie marchewki
- 0,5kg mielonej wieprzowiny
- 0,5kg mielonego indyka
- 1 szkl rosołu na żeberkach wołowych
- sól i pieprz
- ok. 1 łyżeczki Tabasco
- ok. 1 łyżeczki sosu Worchestershire 
- 4 łyżki ketchupu (u mnie bez cukru)
- 1 szkl mrożonego zielonego groszku (nierozmrożonego)
- 1 puszka czerwonej fasoli
- 1-2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1/3 kostki masła
- 2 łyżki kwaśnej śmietany
- ok. 100g żółtego sera

Ziemniaki obrać, opłukać i podgotować w osolonej wodzie (15-20 minut).
W tym czasie posiekać cebulę i podsmażyć na dużej patelni na oleju.
Marchewkę obrać, pokroić w kostkę i dodać do cebuli.
Dodać mięso i smażyć, rozbijając grudki, aż zbrązowieje. 
Wlać rosół, doprawić solą, pieprzem, Tabasco, Worcestershire i ketchupem.
Dokładnie wymieszać, dodać groszek i fasolę, gotować kilka minut na małym ogniu.
Na koniec posypać mąką ziemniaczaną, dokładnie wymieszać, żeby sos się zagęścił i zdjąć z ognia.
Ugotowane ziemniaki jeszcze ciepłe ubić tłuczkiem lub rozetrzeć widelcem (jak ja).
Dodać pokrojone w kostkę masło, ser starty na tarce i śmietanę.
Dokładnie wymieszać i odstawić.
Rozgrzać piekarnik do 220°C i przygotować duży żaroodporny półmisek lub kokilki.
Na dno wyłożyć mięso z dodatkami, wyrównać powierzchnię.
Na wierzchu ułożyć warstwę pureé ziemniaczanego. Wyrównać i zrobić wzorek widelcem.
Można położyć na wierzchu dodatkowe płatki masła, ale ja tego nie robię.
Piec bez przykrycia ok. 30 minut lub do zrumienienia wierzchu.

zapiekanka


Wspólne gotowanie z Formułą - Wielka Brytania

PRZED PIECZENIEM

zapiekanka


~~~
poniedziałek, 30 czerwca 2014

 

Bardzo polubiłam dodatek siemienia lnianego w pieczywie. Dlatego nie mogło go zabraknąć w tych bułeczkach :) Co prawda w przepisie przygotowanym do wspólnego wypiekania nie ma o nim ani słowa, bo nie jest obowiązkowe, ale Organizatorka dodała siemię, więc ja też. A co :)
To kolejny szybki wypiek śniadaniowy. Mieszamy, zostawiamy na 0,5h, formujemy i do piekarnika :) Pieczenie też nie trwa długo, więc mamy pyszne bułeczki gotowe w godzinę. Czy może być lepiej? Może! Bo bułeczki do tego są mięciutkie, z chrupiącą, ale nie a twardą skórką i do tego bardzo smaczne.

bułki

BUŁECZKI ŚNIADANIOWE

składniki na 12 sztuk:

- 450g ciepłej (nie gorącej!) wody
- 30g świeżych drożdży (użyłam 7g suchych)
- 50g maślanki
- 650g mąki pszennej typ 650 (u mnie 480)
- 100g mąki pszennej razowej lub żytniej (u mnie żytnia typ 720)
- 10g soli
- 15g octu balsamicznego (u mnie jabłkowego)
- 10g miodu (przypadkiem dałam 15g)
- 30g siemienia lnianego

W rondelku delikatnie podgrzać wodę*, skruszone drożdże i maślankę. Mieszać, do rozpuszczenia.
Przelać do dużej miski, dodać pozostałe składniki i wyrobić mikserem z hakiem.
Ciasto jest mocno klejące i elastyczne - tak ma być.
Przykryć i zostawić na 30 minut do wyrośnięcia.
Po tym czasie jeszcze raz wyrobić i wyłożyć na obficie posypany mąką blat.
Ciasto wyrobić, podzielić na 2 części. Z każdej zrobić wałek i podzielić na 6 części.
Uformować z każdego kawałka kuleczkę, ułożyć na blasze obsypanej mąką (u mnie otrębami).
Przykryć i zostawić do wyrośnięcia (ja ten etap ominęłam). Piekarnik w tym czasie rozgrzać do 210°C.
Wstawić blachę na poziomie drugim od dołu. Piec 15 minut.
Zmniejszyć temperaturę do 190°C i dopiekać jeszcze 10 minut (u mnie 30, ale to wina piekarnika).

*Ja nie podgrzewałam wody w rondelku, jak w oryginale, bo akurat miałam wystarczająco ciepłą w czajniku. Dlatego wlałam ją do miski, w której już wyrabiałam całość. 


bułki


źródło: blog Kuchniamaryny

bułki

Kto jeszcze piekł?

Agnieszka z bloga Kuchniamaryny
Alina z bloga Ala piecze i gotuje 
Bożena z bloga Moje domowe kucharzenie
Joanna z bloga Różowa kuchnia
Magdalena z bloga Czary - gary w kuchni
Marzena z bloga Kulinarne szaleństwa Maniusi
Rynn z bloga Rynn's Om Nom Nom

bułki


~~~
środa, 25 czerwca 2014

 

Nie macie jeszcze dość truskawek? ;) Ja ani trochę. Dlatego przyłączyłam się do wspólnego wypiekania organizowanego przez Agnieszkę. Ciasto wyszło za słodkie, ale bardzo puszyste i smaczne. Na pewno je powtórzę w wersji pełnoziarnistej, bezcukrowej i z większą ilością owoców :) 

ucieraniec

CIASTO UCIERANE Z TRUSKAWKAMI

składniki na tortownicę o śr. 22cm (u mnie kwadratowa foremka 24x24cm)

- 200g masła
- 200g cukru
- 1 op cukru waniliowego
- 3 jajka
- 200g mąki pszennej
- 50g mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 1/2 szkl pokrojonych truskawek (lub więcej)
- cukier puder do posypania

Rozgrzać piekarnik do 180°C.
Masło roztopić w rondelku i odstawić do przestygnięcia.
Do miski wsypać cukier i cukier waniliowy.
Wbić jajka i utrzeć na puszystą, jasną masę.
Przesiać do masy mąkę pszenną i ziemniaczaną razem z proszkiem do pieczenia, dokładnie wszystko wymieszać. 
Dalej mieszając, wlewać powoli masło. 
Jeszcze chwilkę ucierać.
Przełożyć do przygotowanej foremki (wyłożonej papierem lub wysmarowanej tłuszczem i podsypanej mąką).
Na wierzchu ułożyć przygotowane owoce.
Piec 45 minut lub do suchego patyczka.
Po ostudzeniu ewentualnie posypać cukrem pudrem (odpuściłam sobie, bo ciasto już i tak było za słodkie).


ucieraniec


źródło: blog Kuchniamaryny


ucieraniec


Kto jeszcze piekł?

Agnieszka z bloga Kuchniamaryny
Bożena z bloga Moje domowe kucharzenie
Dorota z bloga Moje Małe Czarowanie
Joanna z bloga Różowa kuchnia 
Magdalena z bloga Czary-gary w kuchni 


~~~
Tagi: ciasta owoce
18:43, adrijah
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 23 czerwca 2014



Wspólne gotowanie z Formułą - 2014

 

Austria już za nami :) Jak Wam smakowały austriackie przysmaki? Bo mnie bardzo, a dlatego trochę żałuję, że nie miałam kiedy przygotować więcej. Może następnym razem uda mi się nadrobić :)

 

Chcecie wiedzieć co przygotowałyśmy w tym tygodniu? Zobaczcie:

 

Kaiserschmarrn - omlet cesarski - Daria (ja)

Kaiserschmarrn

 

 

Käsespätzle czyli makaron z serem - Dorota

Kasespatzle

 

 

Knedle z morelami - Dorota

knedle z morelami

 

 

Praliny Mozarta - Danusia

 

praliny mozarta

 

Bardzo Wam dziękuję za udział :)

 

i zapraszam już w najbliższą niedzielę do Wielkiej Brytanii

niedziela, 22 czerwca 2014

 

Austriacki słodki, poszarpany omlet (ja swój po prostu pokroiłam, ale to raczej nie ma wpływu na smak). Puszysty i przypominający placuszki, które robiła mi Babcia, jak byłam mała. Zwykle podaje się go z sosem śliwkowym lub jabłkowym, ale ja postawiłam na sezonowe truskawki. Może jesienią spróbuję ze śliwkami i cynamonem. Swoją nazwę zawdzięcza Franciszkowi Jezefowi I - cesarzowi Austrii, który ponoć był wielkim fanem tego typu placków. 

Kaiserschmarrn

KAISERSCHMARRN 

składniki na 1 dużą lub 2 średnie porcje:

- 3 jajka
- 100g mąki
- 1 łyżeczka cukru
- 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego 
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 szkl mleka (125ml)
- 100g masła

Oddzielić żółtka od białek.
Żółtka wymieszać z mąką, cukrem, ekstraktem, solą i mlekiem.
Białko ubić na sztywno i delikatnie dodać do ciasta. 
Rozpuścić masło na patelni i wlać ciasto.
Smażyć na małym ogniu, do ścięcia się brzegów.
Ostrożnie obrócić, podzielić na małe kawałki i jeszcze chwilę podsmażać.
Podawać posypany cukrem pudem, z sosem owocowym.

Kaiserschmarrn

KARMELIZOWANE TRUSKAWKI

- masło do smażenia (u mnie 1 łyżeczka)
- truskawki (garść)
- cukier (u mnie 1 łyżka)
- sok z pomarańczy (u mnie wyciśnięty z połówki)

Na patelni rozpuścić masło.
Truskawki pokroić i wrzucić na patelnię.
Posypać cukrem i podsmażyć, mieszając.
Zalać sokiem wyciśniętym z pomarańczy.
Zmniejszyć ogień i jeszcze chwilę smażyć, do zgęstnienia sosu.

Kaiserschmarrn


Wspólne gotowanie z Formułą - 2014
sobota, 21 czerwca 2014

 

Już dawno kusiła mnie babka majonezowa, ale jakoś nie było okazji, żeby ją upiec. Zawsze w święta były inne wypieki, które z nią wygrywały. Nie tym razem :) Karmel-itka zaprosiła do wspólnego pieczenia tejże babki, więc się przyłączyłam. Nie chciałam dodawać aromatów ani barwników, ale też nie chciałam takiej zwykłej babki. Stąd czereśniowa niespodzianka w środku :) 

babka majonezowa

BABKA MAJONEZOWA Z CZEREŚNIOWĄ NIESPODZIANKĄ

składniki na 1 babkę:

- 4 jajka
- 3/4 szkl cukru
- 1 szkl mąki pszennej
- 1/2 szkl mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 4 łyżki majonezu
- ok. 1 szkl czereśni bez ogonków i pestek, przepołowionych

lukier:
- cukier puder (ok. 1 szkl)
- mleko (ok. 2-3 łyżeczek)

Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania powoli dodawać cukier.
Dalej ubijając, dodawać po jednym żółtku.
Przesiać do masy obie mąki i proszek do pieczenia. Delikatnie połączyć.
Dodać majonez, wymieszać.
Przelać połowę ciasta do wysmarowanej tłuszczem lub silikonowej foremki do babki.
Ułożyć połówki czereśni, przykryć pozostałym ciastem.
Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 170°C na ok. 50 minut (do suchego patyczka).
Ostudzić.
Wystudzoną babkę pokryć lukrem i zostawić na godzinę, żeby zastygł.

babka majonezowa


babka majonezowa


babka majonezowa


źródło: blog W kuchni Karmel-itki
wtorek, 17 czerwca 2014



Lubicie chrupkie pieczywo? Lubicie sezamki? A jesteście w stanie wyobrazić sobie ich wytrawną, bogatą wersję? Ja nie byłam w stanie sobie tego wyobrazić, ale jak spróbowałam pierwszego kawałka, tak właśnie poczułam. Trochę to dziwne, bo sezamu w porównaniu z innymi składnikami jest tu niewiele, ale jednak jest bardzo mocno wyczuwalny. Dla mnie to zaskakująco dobrze, choć nie jestem fanką słodkich sezamków.
Wiecie, zawsze chciałam zrobić chrupkie pieczywo, ale nie wiedziałam, jak się do tego zabrać. Okazja pojawiła się zupełnie przypadkiem, bo trafiłam na zaproszenie do Czerwcowej Piekarni i stwierdziłam, że to jest ten moment. I bardzo dobrze zrobiłam! A po biscotti spodobało mi się podwójne pieczenie ;)
Co mogę powiedzieć o tym pieczywie? Jest bardzo chrupiące, słone (bo ja prawie w ogóle nie solę), wychodzi go dużo, można je traktować zarówno jako chleb, jak i jako przekąskę/chipsy, tylko zdrowe :) Cudownie chrupie, dobrze się przechowuje i jest bardzo smaczne.

Knekkebrod

KNEKKEBRØD
(South Beach, faza II)

składniki na 2-3 blachy (zależy jak cienko rozsmarujesz)

- 200 ml otrębów pszennych
- 200 ml płatków owsianych
- 200 ml pestek dyni
- 200 ml pełnoziarnistej mąki żytniej
- 200 ml ziaren słonecznika
- 100 ml siemienia lnianego
- 100 ml ziaren sezamu
- 2 łyżeczki soli
- 700 ml wody

Wymieszać wszystkie składniki i odstawić na 10-15 minut.
Rozgrzać piekarnik do 150°C z termoobiegiem.
Dużą blachę*wyłożyć papierem do pieczenia i rozsmarować równą, naprawdę cieniutką warstwę masy.
Wstawić do rozgrzanego piekarnika na 10 minut.
Po tym czasie pokroić na prostokąty (w tortownicy na trójkąty), świetnie daje sobie z tym radę okrągły nóż do pizzy.
Pokrojone wstawić drugi raz do piekarnika i dopiekać, aż będą całkiem suche. Odpowiednio cienko rozsmarowane kawałki upieką się w 30-40 minut.
Wyjąć, porozdzielać i studzić na kratce.
Dobrze wystudzone można przechowywać bardzo długo w pojemniku z przepuszczalną pokrywką.

*ja użyłam jednej dużej blachy i 2 tortownic, ale spokojnie starczyłoby mi masy na więcej. Część za grubo rozsmarowałam i piekły się bardzo długo (nawet do 1,5h)

knekkebrod
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 70
Szablon