biało-czerwone gotowanie

ciacha i desery

poniedziałek, 12 października 2015


Jest taki jeden jabłecznik, który chciałam zrobić już dawno, bo zawsze zachwycał mnie jego wygląd. Gabryś co prawda stwierdził, że te ponacinane jabłka wygląda jak ziemniaki (zapewne chodziło mu o ziemniaki Hasselback), ale kto by tam się przejmował ;) Akurat dostałam od Rodziców Gabrysia sporo malutkich, za to niesamowicie słodkich winogron i jabłek (z których powstał już kompot i dżem) i choć zużywałam je na bieżąco, to mam wrażenie, że wcale ich nie ubywa. Ale to dobrze, bo dzięki temu mogłam upiec i przygotować dla Was przepis na pyszny jabłecznik z migdałami.

Jabłecznik z migdałami
sobota, 04 kwietnia 2015

Widzieliście już drugi numer Magazynu Gryz? Jest w nim bardzo fajny przepis Ady na muffiny waniliowe z białą czekoladą. Postanowiłam wykorzystać ten przepis i z minimalnymi zmianami przygotować takie muffiny w formie mini-babeczek na Wielkanoc. W ten sposób powstały urocze, małe babeczki marmurkowe. Świetnie zastępują tradycyjną drożdżową babę wielkanocną i stanową przyjemną dla oka, jadalną i oczywiście smaczną ozdobę stołu.

Babeczki marmurkowe
wtorek, 13 stycznia 2015

Nie ma to jak pyszna, miękka, słodka, drożdżowa bułka. A jak jeszcze jest ładnie zrolowana, wyraźnie cynamonowa i ze świątecznymi dodatkami (pomarańczą i żurawiną), to już jest pełnia szczęścia. A tu jeszcze bonus - polewa, dzięki której są lepkie i nie ma mowy, żeby się nie pobrudzić przy ich jedzeniu. Taki mały powrót do dzieciństwa i przypomnienie, że szczęśliwe dziecko, to brudne dziecko ;) Przepis wydaje się długi i zawiły, ale zapewniam Was, że najtrudniejszym elementem jest powstrzymanie się od zjedzenia aromatycznej bułeczki jeszcze przed polaniem polewą. Ja naprawdę walczyłam ze sobą, żeby zrobić zdjęcia, a potem poczekać z nietkniętą blachą bułeczek na przyjście gości. Ale warto było, bo nawet osoby na diecie nie są w stanie się takim roladkom oprzeć, a to najlepszy dowód na to, że wyszły świetne :)

cynamonowe roladki
środa, 10 grudnia 2014

Pyszne ciastka z delikatnym, ale wyczuwalnym smakiem kawy, dlatego warto postawić na taką, która Wam smakuje. Ślimaczki wyglądają bardzo ciekawie, aż ciężko uwierzyć, że można tak łatwo i szybko zrobić takie fajne ciastka w domu. U nas pojawiły się pierwszy raz w zeszłym roku, jako jedne z sześciu rodzajów ciastek, które upiekłam na święta zamiast pierniczków. Muszę przyznać, że te ślimaczki mi najbardziej smakowały i potem chętnie do nich wracałam. Gorąco polecam.

kawowe ślimaczki
sobota, 06 grudnia 2014

Mikołajki. Czas dawania drobiazgów, często słodkich. Jedni kupują słodycze i chowają je dzieciom pod poduszkę, inni przygotowują samodzielnie pierniczki i chowają do skarpet. A może warto zrobić i wręczyć bliskim coś oryginalniejszego? W Stanach Zjednoczonych bezy pod różnymi postaciami na święta są dość popularne, u nas chyba mniej. A jeszcze w formie choinek? Kto to widział? Ano ja widziałam. I stwierdziłam, że koniecznie muszę spróbować. Ani trochę nie żałuję :) Choineczki okazały się prostsze, niż sądziłam, a wyglądają uroczo. Wierzę, że każdy obdarowany ucieszy się z takiego prezentu :)

bezowe choinki
niedziela, 09 listopada 2014

 

Podejrzewam, że myśląc o kuchni brazylijskiej, raczej nie przychodzi Wam do głowy szarlotka. Ja też szukałabym raczej czegoś zupełnie innego. Ale okazuje się, że na przełomie XIX i XX wieku wielu Niemców zamieszkiwało południowe stany Brazylii i ich ciasta przyjęły się tam na tyle, że stały się tradycyjnymi brazylijskimi smakołykami. 
Cuca to ciasto zwykle z jabłkami lub bananami, z korzennymi przyprawami, pod kruszonką, bez polewy. Często jedzone na śniadanie lub do popołudniowej kawy.
Wygląda na to, że w Brazylii można poczuć się bardzo swojsko za sprawą kawałka ciasta z jabłkami :) I to pysznego, aromatycznego, puszystego i wilgotnego ciasta z cudowną, chrupiącą kruszonką. Choć jest to zupełnie inna szarlotka, niż nasza z dużą ilością jabłek i małą ilością ciasta. Zdecydowanie proporcjonalniej by to wyglądało, gdybym wzięła dużo większą formę do pieczenia ;) Co nie zmienia faktu, że jest przepyszna i w jakiś sposób kojarzy mi się z domowym ciepłem i... Babcią.


brazylijska szarlotka


CUCA DE MAÇÃ - brazylijska szarlotka z kruszonką

składniki na tortownicę o średnicy 30cm (u mnie kwadratowa foremka 25x25cm)

3 dojrzałe jabłka
sok z cytryny

kruszonka:

- 6 łyżek mąki
- ½ szkl cukru
- 1 łyżeczka cynamonu
- 4 łyżki masła (zimnego, pokrojonego w kostkę)

ciasto:

- 4 jajka 
- 2 szkl cukru (dałam 1½, ale dla mnie to nadal za dużo)
- 4 łyżki masła
- ½ szkl tłustego mleka
- 3 szkl mąki
- 1 łyżka proszku do pieczenia

Przygotować kruszonkę: wszystkie składniki posiekać razem lub rozcierać rękami, do utworzenia się ładnych grudek. Schować do lodówki.
Jabłka obrać, pozbawić gniazd nasiennych, pokroić w plastry (u mnie ok. 0,5cm grubości). Skropić sokiem z cytryny, żeby nie zbrązowiały i odstawić.
Białka oddzielić od żółtek, żółtka wrzucić do dużej miski razem z cukrem i masłem. Ubijać, do uzyskania jednolitej, kremowej masy. Wmieszać na małych obrotach mleko, po czym dalej mieszając, dodawać po ½ szklanki mąki. Wmieszać proszek do pieczenia.
Białka ubić na sztywno, delikatnie, partiami dodawać do ciasta bardzo dokładnie, ale ostrożnie wymieszać.
Formę posmarować tłuszczem i obsypać mąką lub wyłożyć papierem do pieczenia.
Przelać ciasto, wygładzić powierzchnię. Na wierzchu ułożyć dość ciasno plasterki jabłek. Całość zasypać kruszonką.
Piec w piekarniku rozgrzanym do 180°C przez 35-40 minut* lub do zbrązowienia wierzchu i suchego patyczka.
Po upieczeniu studzić w foremce, na kratce.

*Ja piekłam 70 minut, po czym okazało się, że mam włączony termoobieg i ciasto cały czas było płynne w środku. Wyłączyłam go i dopiekałam jeszcze 15 minut.

brazylijska szarlotka


brazylijska szarlotka


brazylijska szarlotka


źródło: Flavors of Brazil 





smaczna jesień


imieniny


niedziela, 02 listopada 2014

 

Najpierw miało być brownies. Ale zamiast niego, czekoladę przerobiłam na gęsty mus (improwizowałam tak bardzo, że przepisu niestety nie będzie). Na szczęście w lodówce miałam pół dużej dyni. Pumpkin pie bardzo mocno kojarzy mi się ze Stanami Zjednoczonymi, jednak moja dynia to nie była pumpkin, tylko butternut squash (piżmowa). Ale czy to ważne? Liczy się przecież smak, a ten wiedziałam, że będzie świetny, bo jadłam tę tartę w wykonaniu Zuzki i cały czas planowałam ją zrobić. Wreszcie nadarzyła się okazja :) 


tarta dyniowa


To znaczy jedna próba już kiedyś była. Zrobiłam ciasto, wymieszałam wszystkie składniki na masę dyniową i nagle sobie przypomniałam, że zapomniałam o jajkach. Chciałam wszystko szybko upiec, więc wbiłam jajka bezpośrednio do masy i niestety, jedno okazało się zepsute... i cała masa była do wyrzucenia. Wtedy na szybko ułożyłam na podpieczonym spodzie banany, wymieszałam rozpuszczoną czekoladę z masłem orzechowym i chyba śmietanką, wylałam na banany, zapiekłam i było pyszne :) ale nie tak, jak wersja dyniowa.
 
tarta pb-choc
 
Ciasto na spód jest bardzo fajne w obróbce, a po upieczeniu przyjemnie kruche, niemal sypkie (a jednocześnie zwarte - magia?). Za to miąższ... kremowy, dyniowy, obłędnie pachnący i niemal rozpływający się w ustach... Tylko na polewę już mi nie starczyło miejsca, bo nieświadomie wzięłam za małą foremkę i masa dyniowa w trakcie pieczenia wyrosła ponad centymetr nad brzegi, po czym stygnąc opadła, żeby się z nimi zrównać. Dla polewy zabrakło już miejsca. Ale podane po prostu z gęstą śmietaną ciasto jest równie dobre :) Nie pamiętam, czy w tarcie od Zuzki były skórki pomarańczy, ale ja za kandyzowanymi nie przepadam, więc postawiłam na świeżo startą skórkę. Kolejny strzał w 10-tkę! Koniecznie spróbujcie.


tarta dyniowa


KORZENNA TARTA DYNIOWA
 
składniki na formę o średnicy ok. 25cm (moja miała 20):
 
ciasto:
 
- 170g mąki pszennej
- 100g masła
- 1 żółtko
- ½ łyżeczki proszku do pieczenia
 
korzenna masa dyniowa:
 
- ok. 2½ szklanki upieczonego miąższu dyni
- 1 szklanka mleka skondensowanego słodzonego
- 2 jajka
- ½ łyżeczki cynamonu
- ½ łyżeczki mielonego imbiru
- ½ łyżeczki świeżo mielonej gałki muszkatołowej
- szczypta soli
- skórka starta z ½ pomarańczy (polecam dać z całej pomarańczy)
 
Składniki na ciasto zagnieść w misce i wylepić nim cienko natłuszczoną foremkę, ugniatając dłonią.
Ponakłuwać widelcem i podpiekać 10-15 minut w 170°C.
Wszystkie składniki na masę w tym czasie zmiksować razem. Gdyby było za mało słodkie, można dodać więcej mleka skondensowanego
Wylać na podpieczony spód i piec 30-40 minut, aż nóż wbity w środek nadzienia, wyjdzie z niego czysty (znaczy, że się zsiadło).
Zostawić do przestudzenia i podawać ze śmietaną (u mnie 22%).


tarta dyniowa


tarta dyniowa


Wspólne gotowanie z Formułą - USA


smaczna jesień


źródło: blog Pomarańcza i Imbir


czwartek, 31 lipca 2014

 

 

Za nami 4 dni wielkiego wyzwania. We dwójkę z Gabrysiem przygotowywaliśmy obiady i desery dla ekipy filmowej mojego kolegi reżysera, Piotrka Dylewskiego. Codziennie ponad 20 osób (raz ze statystami ponad 30), a my we dwójkę, w małej kuchni, z małym piekarnikiem. Ale to był mały pikuś. Na planie byli wegetarianie, weganka i jedna osoba nietolerująca glutenu. Nie miałam absolutnie żadnego doświadczenia z kuchnią wegańską i bezglutenową, więc improwizowałam, jak mogłam. Były wegańskie gołąbki, wegański sos do nich, wegańskie babeczki, wegańskie cukinie faszerowane pęczakiem z warzywami, wegański pasztet z soczewicy i pieczarek, wegański budyń kokosowy, wegańskie, bezglutenowe tortille i bezglutenowa tarta. Oprócz tego oczywiście też dania mięsne i inne, absolutnie niewegańskie, dla większości. Ale to, co wymieniłam, robiłam sama, wszystko pierwszy raz (poza budyniem). I tak, jak pierwsze babeczki wegańskie nie wyszły idealne, tak drugie, kakaowe się udały :) Piekłam je tego dnia, kiedy dla pozostałych było czekoladowe ciasto z cukinią, a starłam trochę więcej cukinii i postanowiłam ją wykorzystać do końca. Improwizowałam, jak mogłam, ale efekt mnie zadowolił na tyle, że szybko spisałam składniki :) I okazało się, że osobom, do których te babeczki trafiły, też smakowały i proszą o przepis :) 


wegańskie bezglutenowe babeczki


WEGAŃSKIE BEZGLUTENOWE BABECZKI KAKAOWE Z CUKINIĄ


składniki na 6 sztuk:
 
- ok. 1¼ szkl startej cukinii
- 1 kopiasta łyżka masła orzechowego
- 3/4 szkl mąki ryżowej
- 1/4 szkl mąki z amarantusa
- 1 łyżeczka octu jabłkowego
- 2 łyżki cukru
- 2 łyżki wiórków kokosowych
- 3 kopiaste łyżeczki śmietanki kokosowej (zebranej z wierzchu schłodzonego mleczka)
- 1/2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
- ok. 2 łyżek oleju
- 1/4 - 1/3 szkl gorzkiego kakao
- 2 łyżki syropu z agawy (dodałam go oprócz cukru, bo na koniec masa była mało słodka i bardzo gęsta, chciałam ją dosłodzić i trochę rozrzedzić)
 
Wszystkie składniki wymieszać razem, przełożyć do natłuszczonych lub wyłożonych papilotkami foremek. 
Piec do suchego patyczka (u mnie 1h, ale w normalnym piekarniku powinno to trwać krócej). 


~~~

środa, 09 lipca 2014



Jak zwykle jestem w szoku. Co roku większym. Od 7 lat bloguję. Od 7 lat gotuję. WOW!
Zaczęłam od zera, bo nie jestem jedną z tych osób, które gotowały "od zawsze" i nie mogę się pochwalić jak słynna jurorka MasterChef'a, że pierwsze danie przygotowałam w wieku 3 lat. Tak nie było. Choć było kilka prób jeszcze przed blogiem, rzadko były one udane. Nadal chodzącą encyklopedią kulinarną nie jestem, ale przynajmniej nie przypalam wody na herbatę ;) Miałam sporo czasu, żeby wyrobić sobie swój gust, poznać mnóstwo smaków, z którymi wcześniej nie miałam do czynienia i dowiedzieć się, czego nie lubię. I wiecie co? To było fajne 7 lat. Dziękuję Wam, że jesteście ze mną i zaglądacie zarówno tutaj, jak i na Facebooka :)

7 lat arbuzowy torcik z kokosem

Co dało mi 7 lat blogowania?
Poznałam mnóstwo cudownych osób, które też chętnie spędzają czas w kuchni.
Bardzo dużą kolekcję książek kucharskich.
Odrobinę poczucia pewności siebie.
Nauczyłam się jeść śniadania, czego owocem jest blog Breakfast.
Świadomość, że nie piszę tylko dla siebie, jak to było przez bardzo długi czas.
Dodało mi też wielu kilogramów :P i doświadczenie związane z dietami.
Ale przede wszystkim daje mi coraz większą satysfakcję. Szczególnie, gdy ktoś pisze, że zrobił coś z mojego przepisu i podsyła zdjęcie albo nawet link do swojej wersji :) To jest zdecydowanie najfajniejsze :)


arbuz kokos


Jak świętuję? Prawie dietetycznie ;) Bo zrobiłam niby-tort arbuzowy. Zamiast bitej śmietany użyłam ubitej śmietanki ze schłodzonego mleczka kokosowego. Do tego wiórki kokosowe (to te "grudki" ;), świeże owoce i... tyle.  I wiecie co? Absolutnie nic więcej nie jest tu potrzebne. No... może odrobina żelatyny albo lepsze schłodzenie składników. Niestety ponad 30-stopniowy upał i brak miejsca w lodówce spowodowały, że śmietanka momentalnie zaczęła spływać z soczystego arbuza. Może bita śmietana trzymałaby się lepiej, ale nie sprawdzałam. Jak widać, przez te 7 lat nie nauczyłam się ozdabiania tortów :P bo po prostu ich nie piekę i nie jadam. Stąd pomysł na ten... raczej deser. Ale nie ma tego złego ;) Zawsze arbuza zjadałam samodzielnie. Teraz odkryłam, jaki jest pyszny w połączeniu z kokosem. Następnym razem po prostu pokroję go w kawałki albo nawet zmiksuję i przełożę do pucharków ze śmietanką i wiórkami kokosowymi. Tak będzie o wiele wygodniej. I ładniej ;)


arbuz kokos


TORT ARBUZOWY Z KREMEM KOKOSOWYM

składniki:

- 1 nieduży bezpestkowy arbuz (mój miał 4kg przed pokrojeniem - najmniejszy, jaki znalazłam)
- 1 puszka mleczka kokosowego (mocno schłodzona)
- 2 łyżki syropu z agawy
- 1/2 szkl wiórków kokosowych
- drobne owoce do ozdoby (u mnie maliny, borówki i truskawki)

Z arbuza odkroić prosto dół i górę.
Pozostały środek postawić i odkroić skórkę, zostawiając "walec" z samego miąższu.
Porządnie schłodzone mleczko kokosowe o konsystencji śmietanki ubić z syropem z agawy i wiórkami.
Arbuza dokładnie osuszyć ręczniczkami papierowymi.
Obłożyć owoc przygotowanym "kremem".
Udekorować owocami i schłodzić.
Podawać pokrojone w trójkątne kawałki, jak tort.


~~~


Podoba Ci się mój blog? Polub go na Facebooku :)


~~~



sobota, 21 czerwca 2014

 

Już dawno kusiła mnie babka majonezowa, ale jakoś nie było okazji, żeby ją upiec. Zawsze w święta były inne wypieki, które z nią wygrywały. Nie tym razem :) Karmel-itka zaprosiła do wspólnego pieczenia tejże babki, więc się przyłączyłam. Nie chciałam dodawać aromatów ani barwników, ale też nie chciałam takiej zwykłej babki. Stąd czereśniowa niespodzianka w środku :) 

babka majonezowa

BABKA MAJONEZOWA Z CZEREŚNIOWĄ NIESPODZIANKĄ

składniki na 1 babkę:

- 4 jajka
- 3/4 szkl cukru
- 1 szkl mąki pszennej
- 1/2 szkl mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 4 łyżki majonezu
- ok. 1 szkl czereśni bez ogonków i pestek, przepołowionych

lukier:
- cukier puder (ok. 1 szkl)
- mleko (ok. 2-3 łyżeczek)

Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania powoli dodawać cukier.
Dalej ubijając, dodawać po jednym żółtku.
Przesiać do masy obie mąki i proszek do pieczenia. Delikatnie połączyć.
Dodać majonez, wymieszać.
Przelać połowę ciasta do wysmarowanej tłuszczem lub silikonowej foremki do babki.
Ułożyć połówki czereśni, przykryć pozostałym ciastem.
Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 170°C na ok. 50 minut (do suchego patyczka).
Ostudzić.
Wystudzoną babkę pokryć lukrem i zostawić na godzinę, żeby zastygł.

babka majonezowa


babka majonezowa


babka majonezowa


źródło: blog W kuchni Karmel-itki
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16
Szablon