biało-czerwone gotowanie

drugodaniowo

środa, 03 grudnia 2014


To już naprawdę jest koniec naszego wspólnego gotowania z Formułą. Sezon skończył się ponad tydzień temu, dobiegł też końca nasz tydzień nadrabianie zaległości. Teraz już pora na szykowanie się do świąt :)
Wszystkie poniższe przepisy dodałam też do odpowiednich wcześniejszych podsumowań.


Zobaczcie, ile smakowitych przepisów udało nam się nadrobić:



bułki


Chińskie ogórki - Daria (ja) (GP Chin)

ogórki



żeberka



pita



hummus



kurczak



kurczak


Ramen - Anna (GP Japonii)

ramen


Tahini - Danusia (GP Abu Dhabi)

tahini



Bardzo Wam dziękuję dziewczyny (i chłopaki ;)z a udział zarówno w tym wydarzeniu, jak i we wszystkich poprzednich :)


Jeśli macie jakieś uwagi co do organizacji wspólnego gotowania i pomysły jak je usprawnić, koniecznie dajcie znać.


Wspólne gotowanie z Formułą - 2014

wtorek, 02 grudnia 2014

Kto by pomyślał, że jeden z moich najbardziej domowych i w moim odczuciu polskich obiadów, bazuje na węgierskim kurczaku :) Muszę przyznać, że smakuje bardzo domowo, idealnie nadaje się na niedzielny obiad z rodziną - nawet z Babcią tradycjonalistką :) Ja co prawda preferuję wersję ostrzejszą, ale spokojnie możecie użyć tylko soli i słodkiej papryki i taka wersja też już jest smaczna, ja jednak miałam ochotę na mocniej doprawione mięso. Danie jest bardzo proste. W czasie, kiedy kurczak się dusi, można sobie spokojnie obrać i wstawić ziemniaki i przygotować surówkę. Jeszcze zdąży się przegryźć. A mięso jest mięciutkie, soczyste i samo odchodzi od kości. Warto poczekać godzinę na taki obiad.

kurczak po węgiersku
niedziela, 21 września 2014

 

Fanką żeberek chyba nigdy nie zostanę, choć Gabryś trochę mnie do nich przekonał przygotowując nieprawdopodobnie soczyste i miękkie mięso. Te żeberka niestety takie nie były. To jest raczej danie dla tych, którzy lubią wziąć kawałek mięcha do ręki i ogryzać kości. Przepis jest do dopracowania, bo marynata jest ok, ale efekt końcowy nie zachwyca, bo te smaki podczas pieczenia gdzieś uciekają. Nieco lepiej jest następnego dnia, po podgrzaniu, ale mogłoby być super. I chyba wiem, jak to zrobić :)
Jeśli będę chciała powtórzyć to danie, konieczne będzie kilka zmian:
- Na tę samą ilość mięsa przygotuję 2 razy tyle marynaty,
- będę piekła w niższej temperaturze,
- pod przykryciem
- i dużo dłużej (ze 2h co najmniej, albo jeszcze dłużej, w wolnowarze).
Wtedy mięso powinno być takie, jak lubimy. Miękkie, odchodzące od kości, pełne aromatów z marynaty.


żeberka po singapursku


ŻEBERKA PO SINGAPURSKU

składniki na 4 duże lub 6 mniejszych porcji:

marynata:
- 2 łyżeczki oleju sezamowego
- 1 łyżeczka świeżego, drobno startego imbiru
- 3 ząbki czosnku, zmiażdżone
- 2 łyżki sosu sojowego
- 2 łyżki mirinu (chińskiego wina ryżowego)
- ½ łyżeczki przyprawy pięć smaków
- 2 łyżeczki miodu
- 1 łyżeczka sosu sambal oelek (zastąpiłam go Srirachą)
- ½ łyżeczki soli

- 1½ kg żeberek wieprzowych (pokrojonych na pojedyncze kawałki)
- cebula(obrana i przekrojona na pół)
- główka czosnku (niebrany, przekrojony na pół)

W miseczce dokładnie wymieszać olej sezamowy, imbir, czosnek, sos sojowy, mirin, przyprawę 5 smaków, miód, sambal (lub Srirachę) i sól.
Żeberka włożyć do dużej strunowej torby, zalać marynatą, zamknąć torbę i wymieszać, żeby sos dokładnie oblepił mięso.
Wstawić do lodówki na noc, co jakiś czas przemieszać.
Rozgrzać piekarnik do 180°C. 
Do natłuszczonego dużego naczynia przełożyć żeberka wraz z marynatą, ułożyć kawałki cebuli i czosnku.
Piec 50 minut, co 15 minut można je obrócić i podlać wydzielanymi sokami (o ile faktycznie jest czym).
Jeśli marynata zacznie się przypalać, można wlać kilka łyżek ciepłej wody.

Podawać z ryżem (u mnie smażony z jajkiem i groszkiem). 
Można dodatkowo posypać posiekanym szczypiorkiem i skropić sokiem z cytryny.


zeberka po singapursku


źródło: książka Niezrównana kuchnia azjatycka wyd. Buchmann


Wspólne gotowanie z Formułą - Singapur
piątek, 04 lipca 2014



Dawno temu robiłam zapiekankę Shepherd's Pie, która była ok, ale nie powalała na kolana. Niedawno tak się zdarzyło, że miałam wyjątkowo wszystkie składniki (bo nadal nie jem zbyt często ziemniaków) i przypomniałam sobie o zapiekance, ale postanowiłam ją nieco udoskonalić. W efekcie zniknęła zanim zdążyłam zrobić zdjęcia, bo mięso wyszło bardzo dobrze doprawione, fasola okazała się świetnym dodatkiem, a ziemniaki były kremowo-śmietankowe. Zaskakująco pyszne danie, dlatego postanowiłam je powtórzyć :) W międzyczasie dowiedziałam się, że jednak shepherd's pie powinno być z jagnięciną. Z wołowiną jest cottage pie. A co jeśli zapiekanka jest z wieprzowiną i/lub indykiem? Wtedy jest po prostu zapiekanką inspirowaną tradycyjnymi brytyjskimi smakołykami? ;)

zapiekanka

ZAPIEKANKA MIĘSNO - ZIEMNIACZANA

składniki na 10 porcji:

- 0,6kg ziemniaków
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- 1 cebula
- 2 średnie marchewki
- 0,5kg mielonej wieprzowiny
- 0,5kg mielonego indyka
- 1 szkl rosołu na żeberkach wołowych
- sól i pieprz
- ok. 1 łyżeczki Tabasco
- ok. 1 łyżeczki sosu Worchestershire 
- 4 łyżki ketchupu (u mnie bez cukru)
- 1 szkl mrożonego zielonego groszku (nierozmrożonego)
- 1 puszka czerwonej fasoli
- 1-2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1/3 kostki masła
- 2 łyżki kwaśnej śmietany
- ok. 100g żółtego sera

Ziemniaki obrać, opłukać i podgotować w osolonej wodzie (15-20 minut).
W tym czasie posiekać cebulę i podsmażyć na dużej patelni na oleju.
Marchewkę obrać, pokroić w kostkę i dodać do cebuli.
Dodać mięso i smażyć, rozbijając grudki, aż zbrązowieje. 
Wlać rosół, doprawić solą, pieprzem, Tabasco, Worcestershire i ketchupem.
Dokładnie wymieszać, dodać groszek i fasolę, gotować kilka minut na małym ogniu.
Na koniec posypać mąką ziemniaczaną, dokładnie wymieszać, żeby sos się zagęścił i zdjąć z ognia.
Ugotowane ziemniaki jeszcze ciepłe ubić tłuczkiem lub rozetrzeć widelcem (jak ja).
Dodać pokrojone w kostkę masło, ser starty na tarce i śmietanę.
Dokładnie wymieszać i odstawić.
Rozgrzać piekarnik do 220°C i przygotować duży żaroodporny półmisek lub kokilki.
Na dno wyłożyć mięso z dodatkami, wyrównać powierzchnię.
Na wierzchu ułożyć warstwę pureé ziemniaczanego. Wyrównać i zrobić wzorek widelcem.
Można położyć na wierzchu dodatkowe płatki masła, ale ja tego nie robię.
Piec bez przykrycia ok. 30 minut lub do zrumienienia wierzchu.

zapiekanka


Wspólne gotowanie z Formułą - Wielka Brytania

PRZED PIECZENIEM

zapiekanka


~~~
poniedziałek, 09 czerwca 2014

 

F1 Kanada

Kanadzie już dziękujemy :) Wcale nie było tak niesmacznie, jak mnie straszono - uf. Było dość zaskakująco i przyznam szczerze, że nabrałam ochoty na więcej, ale powoli trzeba się szykować na następny kraj. Ale wracając jeszcze na moment do Kanady - gdzie ten syrop klonowy??


Oto co przygotowałyśmy:










Tourtière - Daria (Ja)



Bardzo bardzo dziękuję za te wszystkie smakołyki :)


A za tydzień wybieramy się do Austrii. Kto będzie ze mną? :) 
czwartek, 05 czerwca 2014

 

Słyszysz "tourtière", myslisz "co to jest?", prawda? Miałam dokładnie tak samo, jak szukałam kanadyjskich smakołyków. A to prosty placek z ciekawym, mięsnym nadzieniem. Trochę jak pasztet, tylko inaczej doprawiony. Zaskakująco dużo daje tu cynamon. Przyznaję, że trochę spodziewałam się, że będzie smakować jak mięsny piernik, ale na szczęście nie ;) 
Całość jest zdecydowanie lepsza następnego dnia, jak się trochę przegryzie. 

tourtiere

TOURTIÈRE
KANADYJSKI PLACEK Z MIĘSEM

składniki na foremkę o śr. 20cm (6-8 porcji)

ciasto:

- 1 3/4 szkl mąki
- 1 łyżeczka soli
- 6 łyżek (90g) zimnego masła pokrojonego w kostkę
- 4-6 łyżek zimnej wody

nadzienie:

- 1 łyżka oleju
- ok. 230g mielonej wołowiny
- ok. 230g mielonej wieprzowiny
- 1 średnia cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego (dałam 3/4)
- 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu (dałam 1)
- sól i pieprz
- 1 łyżka świeżej natki pietruszki, posiekanej (pominęłam)
- 1/4 łyżeczki mielonych goździków
- 1 szkl bulionu drobiowego lub wołowego
- 1/4 - 1/2 szkl bułki tartej (u mnie wystarczyło 1/4)
- 1 łyżka sosu Worchestershire (w oryginale go nie było)

- 1 żółtko
- 1 łyżeczka zimnej wody


Ciasto: Mąkę, sól i masło umieścić w blenderze. Zmiksować do uzyskania czegoś na kształt kruszonki. Przełożyć do miski, dodać 4 łyżki zimnej wody i wyrobić jednolite ciasto. Może się okazać, że będzie potrzebna 1 lub 2 dodatkowe łyżki wody, ale lepiej nie dodawać więcej. Podzielić ciasto na 2 części (u mnie jedna odrobinę większa od drugiej), zawinąć w folię i odstawić na co najmniej 30 minut do lodówki.

Mięsne nadzienie: Rozgrzać olej w dużej patelni na średnim ogniu. Wrzucić mięso mielone, doprawić solą i pieprzem i rozdzielając kawałki mięsa, smażyć je do zbrązowienia - 8-10 minut. Dodać posiekaną cebulę, czosnek i przyprawy. Jak cebula się zeszkli, wlać bulion i gotować 5-10 minut. Wmieszać w masę bułkę tartą - tyle, żeby wchłonęła płyn. Polecam spróbować i doprawić do smaku. Ja na tym etapie dodałam sos Worchestershire. Odstawić do całkowitego wystudzenia.

Rozgrzać piekarnik do 175°C. Większą część ciasta rozwałkować tak, żeby pokryła dno i boki foremki. Wyłożyć nim foremkę. Wypełnić nadzieniem mięsnym, wyrównać powierzchnię, ewentualnie lekko ubić. Rozwałkować pozostałe ciasto i położyć na wierzchu. Połączyć ze sobą brzegi (na przykład widelcem). Na środku wyciąć niewielką dziurkę. Wymieszać żółtko z łyżką wody i posmarować mieszanką wierzch ciasta.
Piec 25-30 minut lub do zezłocenia się wierzchu (u mnie 50 minut).

meat pie

źródło: blog Cooking Melangery

F1 Kanada
piątek, 13 grudnia 2013

 

Troszkę się spóźniłam, bo to raczej jesienne danie. Ale zimą też polecam spróbować :) Czego możecie się spodziewać? Delikatnych, rozpływających się w ustach warzyw, soczystego kurczaka i sosu ze słodkim czosnkiem. Pyszne, zdrowe i rozgrzewające danie. Tylko zamarynowałam mięso, pokroiłam warzywa, wszystko zapakowałam do rękawa i upiekłam. Idealne danie dla zapracowanych i zmarzniętych, bo piekarnik dobrze grzeje ;)
Przyznaję, że trochę się bałam, że batat będzie zbyt słodki i trochę zepsuje efekt, na szczęście świetnie się skomponował z pozostałymi składnikami i nieco ożywił całość. A jak pięknie wygląda :)

pałki kurczaka na warzywach
PAŁKI KURCZAKA PIECZONE NA WARZYWACH, W RĘKAWIE
(South Beach, faza I)

składniki na 4 porcje:

- 4 pałki kurczaka
- sól i pieprz
- 1/2 łyżeczki mielonej słodkiej papryki
- 1/4 łyżeczki mielonej wędzonej papryki
- 1/2 łyżeczki harissy w proszku
- 1 łyżka oliwy z oliwek

- 1 batat
- 1/2 dużej białej cebuli
- 1 średnia czerwona cebula
- 1 średnia papryka
- 1/2 średniej cukinii
- 200g pieczarek
- 2 ząbki czosnku
- sól, pieprz
- 1/2 łyżeczki suszonego tymianku
- 1 gałązka świeżego oregano
- 1 gałązka świeżego rozmarynu
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- 1 łyżka octu balsamicznego

Skórę z pałek kurczaka zdjąć lub ponakłuwać ostrym nożem. 
Natrzeć mieszanką oliwy, soli, pieprzu i mielonej papryki. 
Przykryć i odstawić do lodówki na noc. 
Słodkiego ziemniaka obrać i pokroić razem z papryką w średnią kostkę. 
Cebule i pieczarki pokroić w ćwiartki. 
Cukinii i czosnku nie obierać. Cukinię jedynie umyć i pokroić w dużą kostkę.
Wymieszać warzywa z solą, pieprzem, suszonym tymiankiem, świeżymi ziołami, łyżką oliwy i octem. 
Rozgrzać piekarnik do 170°C, duży kawałek rękawa do pieczenia rozłożyć na blasze.
W środku ułożyć warzywa, a na nich mięso.
Spiąć końce rękawa, wstawić do piekarnika i piec przez godzinę.
Po godzinie delikatnie rozciąć rękaw na górze i dopiekać jeszcze 15 minut, żeby skórka kurczaka się zrumieniła.
Po wyjęciu z piekarnika, rozciąć rękaw na tyle, żeby można było wyjąć zawartość, ale zostawiając na dnie soki.
Wyłożyć warzywa i mięso na talerze. Pozostały sos przelać do miseczki.
Wyłowić upieczony czosnek i wycisnąć go do miseczki z sosem. 
Dokładnie wymieszać i podać jako sos do polewania. Ewentualnie można go trochę zredukować w rondelku. 

sos 
pałki kurczaka na warzywach

nakarm cukrzyka jesienią

niedziela, 10 listopada 2013


Całkowita improwizacja. I nieskromnie mówiąc, ogromny sukces :) Zupełnie przypadkiem wyszły mi tzw. "leniwe gołąbki" :) Do tego fajny, treściwy sos i idealne dopełnienie całości - feta. Wyszło pyszne, syte, aromatyczne danie. Do tego szybkie. Bo obiad zrobiłam od niechcenia, z resztek. Nie spodziewałam się niczego ciekawego i bardzo zaskoczył mnie smak. Oczywiście pozytywnie zaskoczył. Inaczej bym Wam o tym nie pisała :)

A jeśli dodacie do niego np. pełnoziarnisty makaron, wyjdą Wam co najmniej dwie duże porcje.

klopsiki z kapustą 

KLOPSIKI Z KAPUSTĄ NA SOSIE POMIDOROWO-CUKINIOWYM
(South Beach - faza I)

składniki na 1 dużą porcję:

klopsiki:
- ok. 250g mielonego mięsa z indyka
- ok. 60g białej kapusty
- sól, pieprz
- 1 łyżeczka oleju z suszonych pomidorów

sos:
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- 1 zielona cebulka
- ok. 100g startej na tarce cukinii (nieobranej)
- 2-3 suszone pomidory w oleju
- 1/2 puszki krojonych pomidorów w zalewie
- gałązka świeżego oregano
- sól i pieprz

- feta light do posypania

Mięso wyrobić z przyprawami i olejem. Kapustę posiekać, wymieszać z mięsem. Uformować nieduże klopsiki (u mnie wyszło 7). Patelnię można przetrzeć oliwą, obsmażyć klopsiki z każdej strony, po czym zmniejszyć ogień do minimum i przykryć.
Na drugiej patelni rozgrzać łyżkę oliwy. Cebulkę pokroić w krążki, podsmażyć. Dodać startą na tarce cukinię, wlać pomidory z puszki. Mieszając, gotować, aż lekko sos odparuje. Suszone pomidory pokroić w kostkę, dodać do sosu razem z listkami oberwanymi z gałązki oregano.
Doprawić do smaku solą i pieprzem, dokładnie wymieszać.
Wyłożyć na talerz sos razem z klopsikami, posypać pokruszoną lub pokrojoną w kostkę fetą. 

klopsiki z kapustą 
klopsiki z kapustą

klopsiki z kapustą

nakarm cukrzyka jesienią

czwartek, 03 października 2013

 

Zawsze unikałam roladek, ponieważ byłam przekonana, że będzie z nimi za dużo zabawy. Błąd! To danie przekonało mnie, że robi się je szybko i łatwo. Nawet gdyby ich przygotowanie wymagało więcej pracy, efekt jest tego wart :) Dowód? Gabryś nie lubi indyka, na paprykę też kręci nosem, a wciągał te roladki, aż mu się uszy trzęsły i rozglądał się za dokładką :) Sos wyszedł fantastyczny, słodki, ale jednocześnie dobrze doprawiony. Mięso było soczyste, rozpływające się w ustach. Marynowana papryka fajnie przełamywała słodycz sosu. I jeszcze rozpływający się ser... Pychotka!

roladki z indyka

ROLADKI Z INDYKA W POMIDORACH

składniki na 2 duże porcje bez zapychających dodatków lub 5 małych z dodatkami:

- 5 sznycli z indyka
- 4-5 średnich pomidorów (u mnie malinowych, słodziutkich)
- 5 plastrów żółtego sera (u mnie gouda light)
- 5 kawałków marynowanej papryki
- sól i pieprz
- po czubatej łyżeczce: bazylii, oregano i mielonej słodkiej papryki
- oliwa do smażenia

Mięso włożyć między 2 kawałki folii spożywczej i cienko rozbić. 
Każdy kawałek obsypać solą i pieprzem z obu stron.
Ułożyć po kawałku sera, na jednym końcu po kawałku papryki. Zawinąć.
Polecam spiąć wykałaczką każdą roladkę.
Podsmażyć na dobrze rozgrzanej oliwie z każdej strony do zrumienienia.
Gdy roladki się obsmażają, naciąć pomidory na krzyż, zalać wrzątkiem.
Po chwili (żeby pomidory się nie ugotowały) zalać zimną wodą i obrać ze skórki.
Obsmażone roladki zdjąć na chwilę na talerz (można przykryć folią aluminiową).
Pomidory pokroić w kostkę, wrzucić na rozgrzaną patelnię. 
Przyprawić bazylią, oregano i mieloną słodką papryką.
Smażyć, mieszając, aż pomidory trochę się rozpadną.
Dodać obsmażone roladki, zmniejszyć ogień, przykryć i dusić 15-20 minut.
Po tym czasie zdjąć pokrywkę, ewentualnie dosolić i smażyć dalej, aż nadmiar wody odparuje.
Podawać od razu. 
U mnie z surówką z sałaty, awokado i papryki.

PS. Jeśli traficie na niesłodkie lub nawet kwaśne pomidory, możecie dodać trochę cukru lub substytutu.

roladki z indyka
źródło: blog Taste of joy
nakarm cukrzyka jesienią
środa, 31 lipca 2013



Nie pokazywałam Wam jeszcze mojego pierwszego obiadu na diecie. Akurat dobrze się złożyło, bo kilka dni wcześniej zrobiliśmy grilla i zamarynowałam kilka piersi z kurczaka. Dwie zostały, więc je razem z marynatą zamroziłam. Wystarczyło je rozmrozić, usmażyć i zrobić dodatki. Ekspresowy, bardzo smaczny obiad :) 
Sama pierś kurczaka była soczysta z wyraźnym posmakiem cytryny i pozostałych przypraw.  Już ją kiedyś robiłam i chętnie do niej wracam latem. Grillowana karkówka w tej marynacie też wychodzi bardzo fajna :) Tylko już nie dietetyczna ;)

grillowany cytrynowy kurczak

GRILLOWANA CYTRYNOWA PIERŚ Z KURCZAKA
(Dukan - Faza I; South Beach - Faza I)
 

składniki na 4 duże porcje:

- 2 podwójne piersi kurczaka
- 2,5 szkl letniej wody
- 1 łyżeczka słodziku
- 2 łyżeczki soli
- 3 łyżeczki słodkiej papryki
- 2 duże cytryny
- 5 ząbków czosnku (tym razem pominęłam)
- 1 duża cebula
- suszone zioła: oregano, bazylia, zioła prowansalskie
- świeżo zmielony czarny pieprz

Cytrynę i cebulę pokroić w plastry. Połowę ułożyć na dnie naczynia, w którym mięso będzie się marynowało (u mnie duże, prostokątne, zamykane, plastikowe pudełko). Na dnie ułożyć połowę plastrów. 
Mięso oczyścić, ułożyć w naczyniu. Przykryć pozostałą cebulą i cytrynami.
W dużej misce wymieszać letnią wodę z przyprawami. Gdy częściowo się rozpuszczą, zalać nimi zawartość miski. 
Zamknąć i wstawić do lodówki na noc. Teoretycznie wystarczy 1-1,5h, ale dopiero po nocy w lodówce czuć ten charakterystyczny posmak cytryny i mięso jest odpowiednio soczyste.
Grillować mięso bez kawałków cytryny i cebuli, wyjmując bezpośrednio z marynaty na średnio rozgrzany ruszt. 

nakarm cukrzyka

Ciepłym dodatkiem do mojego kurczaka były smażone pieczarki z cebulką, papryką i tymiankiem

pieczarki papryka cebula tymianek

Surówka natomiast składała się z sałaty rzymskiej, pomidorków koktajlowych, ogórka, szczypiorku i kiełków (wyszło jej trochę więcej i resztkę zjadłam następnego dnia na śniadanie z twarożkiem z łososiem)

surówka
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14
Szablon