biało-czerwone gotowanie

przekąski i sosy

wtorek, 06 stycznia 2015

Przygotowywałam niedawno posiłek dla kilku wegetarianek. Pomysł znalazłam u Olgi Smile. Tak, jak klopsiki cieszyły się dużym zainteresowaniem i chętnie podkradali je także mięsożercy, tak sos okazał się kompletną klapą. Zamiast fajnego, pomidorowego sosu, miałam marchewkowo-pietruszkowe purée, jak ze słoiczka dla dzieci. Nawet duża ilość przypraw nie pomogła. Ale to nic, klopsiki były ważniejsze, a te wyszły bardzo smaczne, więc postanowiłam je powtórzyć :) Za pierwszym razem smażyłam w mniejszej ilości tłuszczu, lekko oprószone mąką, płaskie właściwie mini-kotleciki. Teraz postawiłam na małe, w miarę okrągłe klopsiki. Wyszły bardzo chrupiące z zewnątrz, miękkie w środku, lekko pikantne. Niestety dość tłuste, ale pyszne. Dlaczego to tylko prawie falafel? Bo z tego, co wiem, falafel nie powinien być z ciecierzycy z puszki, a więc dochodzi moczenie i gotowanie, co jest czasochłonne. I chyba nie dodaje się już do niego mąki. Ale może się mylę?

klopsiki z ciecierzycy
czwartek, 27 listopada 2014

 


Sezon Formuły 1 dobiegł końca, ale trwa tydzień nadrabiania kulinarnych zaległości. Postanowiłam zostać jeszcze w klimatach ostatniego Grand Prix - w Abu Dhabi i tak powstał hummus. To świetna, wegańska, zdrowa przekąska. O ile poda się ją z czymś równie zdrowym ;) Bardzo dobrze łączy się z surowymi warzywami, np. marchewką, selerem naciowym czy papryką. Ale w odrobinę mniej zdrowej wersji polecam również z nachosami. 
 
hummus
 
HUMMUS KLASYCZNY
 
składniki:
 
- 1 puszka ciecierzycy
- 1⁄3 szklanki tahini (pasty sezamowej)
- 2 łyżki dobrej oliwy z oliwek + trochę do polania
- 2 łyżki soku z cytryny
- 1 ząbek czosnku
- sól i pieprz
- pietruszka lub kolendra do posypania
- ew. trochę zalewy z ciecierzycy
 
Ciecierzycę odsączyć (zachowując zalewę), przelać zimną wodą. 
Zmiksować z pastą sezamową, oliwą, czosnkiem, sokiem z cytryny i przyprawami.
Jeśli masa jest za sucha, można dodać trochę zalewy z ciecierzycy.
Podawać polaną oliwą i posypaną posiekaną pietruszką lub kolendrą.
 
hummus
 
Już sam klasyczny hummus jest bardzo dobry, ale po co się ograniczać? W lodówce trafiłam na otwarty słoik suszonych pomidorów i stwierdziłam, że to będzie dobry dodatek. Nie myliłam się :)
 
hummus
 
HUMMUS Z SUSZONYMI POMIDORAMI
 
składniki:
 
- 1 puszka ciecierzycy
- 1⁄3 szklanki tahini (pasty sezamowej)
- 4 łyżki oleju z suszonych pomidorów z przyprawami
- 4 suszone pomidory + 1 do posypania
- 1 ząbek czosnku
- sól i pieprz
- ew. trochę zalewy z ciecierzycy
 
Ciecierzycę odsączyć (zachowując zalewę), przelać zimną wodą. 
Zmiksować z pastą sezamową, olejem, suszonymi pomidorami, czosnkiem i przyprawami.
Jeśli masa jest za sucha, można dodać trochę zalewy z ciecierzycy lub więcej oleju.
Podawać polaną olejem z pomidorów i posypaną kawałkami pomidorów.
 
Wspólne gotowanie z Formułą - 2014
niedziela, 20 lipca 2014

 

Kiedy myślę o niemieckim jedzeniu, przypominają mi się wszystkie wycieczki do parków rozrywki, takich jak na przykład Heide Park. Pisząc to, nawet popijam kawę z kubka z w/w :) Parę lat temu byliśmy tam całą gromadką i nie mogliśmy się zdecydować, co zjeść na obiad między jednym a drugim rollercoasterem. Trafiliśmy na pracującą w jednej z knajpek przemiłą Polkę, która podpowiedziała nam pyszne kiełbaski z sosem pomidorowym z curry. Były 4 różne ostrości - łagodna, średnio ostra, ostra i diabelnie ostra. Usłyszeliśmy, że da nam najlepsze i już nie dopytywaliśmy. Były rewelacyjne, a sos aksamitny, słodkawy, lekko pikantny. Pod koniec dnia, wiedząc, że po wyjściu z parku czekają nas jeszcze długie godziny w autokarze, zanim dotrzemy do hotelu, postanowiliśmy się posilić. Budki z kiełbaskami były w wielu miejscach, więc poszliśmy gdzie indziej. Stwierdziliśmy, że to musiała być średnio ostra, bo na pewno nie całkiem łagodna i taką zamówiliśmy. Największy fan ostrości w naszym towarzystwie, ledwo ją zjadł, była zbyt pikantna! Tego się nie spodziewaliśmy :) A 2 lata temu pojechaliśmy znowu, w nieco innym składzie. Tym razem już nie było różnych ostrości sosu, wszystkie były łagodne (łagodniejsze, niż poprzednio), ale nadal bardzo smaczne. 
A teraz postanowiłam spróbować sama, w domu. Sos wyszedł zupełnie inny niż ten, który pamiętam z Niemiec, ale wiecie co? To nic! Bo też jest pyszny :) I pikantny, bo w międzyczasie polubiłam ostre jedzenie i moje kubki smakowe tolerują go coraz więcej :)

ketchup curry

KETCHUP CURRY

składniki na ok. 600ml:

- 2 łyżki oleju
- 1 średnia czerwona cebula
- 4 ząbki czosnku
- 3 czubate łyżeczki koncentratu pomidorowego
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżka curry w proszku (+ łyżeczka madras curry powder)
- 1 łyżeczka musztardy Dijon (lub ziaren gorczycy)
- ½ łyżeczki wędzonej papryki
- 3 goździki
- 2 duże ziela angielskie
- 1 łyżeczka suszonych, pokruszonych papryczek cayenne 
- 2 puszki pomidorów z puszki (ok. 800g)
- ½ szkl ksylitolu (lub tyle samo cukru)
- ¼ szkl octu jabłkowego

Na dużej patelni rozgrzać olej, posiekać cebulę i podsmażyć do zeszklenia.
Dodać posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek, smażyć ok. minuty.
Dodać koncentrat, sól, curry, wędzoną paprykę, papryczkę i zmiażdżone w moździerzu lub zmiksowane ziele, goździki i ziarna gorczycy. Albo zamiast ziaren gorczycy, dodać łyżeczkę musztardy (jak ja).
Po dokładnym wymieszaniu i kolejnej minucie smażenia, dodać ksylitol/cukier, ocet i pomidory z puszki.
Gotować na małym ogniu przez ok. 45 minut, do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Co jakiś czas przemieszać.
Zdjąć z ognia, i zmiksować, po czym przetrzeć przez sito, żeby pozbyć się niezmielonych ziarenek czy niedokładnie zmielonych przypraw.
Szybko nałożyć do wyparzonych słoiczków lub buteleczek, zakręcić, odwrócić, przykryć ściereczką i ostudzić.
Przechowywać do miesiąca w lodówce.

ketchup curry

Jak wykorzystać ten ketchup? Tradycyjnie do grillowanej kiełbaski i frytek (u mnie jedno i drugie z piekarnika). Koniecznie ze szczyptą curry na wierzchu. Surówka z kapusty też się świetnie sprawdza do tego zestawu :)

currywurst

źródło: blog Beantown baker

ketchup curry

Wspólne gotowanie z Formułą - Niemcy
~ ~ ~


poniedziałek, 21 kwietnia 2014

 

Udało mi się połączyć GP Chin i Wielkanoc! Zupełnie zapomniałam o tych jajkach, choć chciałam je zrobić już dawno. Są proste w przygotowaniu i fajnie wyglądają :) Jak dla mnie tylko są zbyt anyżowe, ale ja anyżu w ogóle nie lubię i raczej unikam ;)

jajka herbaciane

JAJKA HERBACIANE

składniki:

- 6 jajek
- 2 łyżki herbaty
- 2 gwiazdki anyżu
- 2 łyżki soli
- 2 łyżeczki cukru
- 1 łyżka sosu sojowego

Jajka ugotować na twardo i lekko przestudzić.
Toczyć każde z osobna po blacie delikatnie dociskając, żeby skorupka lekko popękała.
Zagotować herbatę, anyż, sól, cukier i sos sojowy w 0,75l wody.
Włożyć przygotowane wcześniej jajka i gotować ok. 1h, co jakiś czas obracając, żeby się równo zafarbowały.
Zostawić w zalewie do ostygnięcia.
Ostrożnie obrać i podawać marmurkowe jajka. Najlepiej przekrojone na pół. 

Wspólne gotowanie z Formułą - Chiny

źródło: książka Kuchnia chińska podbija świat Wolfgang W. Reicht, Eugene H. Liu, tłum. Ewa Jaroszewicz


 jajka na wielkanoc  lekka wielkanoc  wielkanocne smaki  

piątek, 14 lutego 2014

 

Pyszne oponki, tudzież donuts, na które miałam ochotę od dawna. Co prawda na początku planowałam zrobić je na słodko, ale cieszę się, że zmieniłam zdanie :) Wyszły mi bardzo smaczne i niesamowicie syte oponki o wyraźnym posmaku mąki kukurydzianej. Mogą być oryginalnym śniadaniem, przekąską, kolacją czy lunchem na wynos :) Zdecydowanie polecam z kremem z serka koziego. 

oponki
WYTRAWNE OPONKI Z BOCZKIEM I SZCZYPIORKIEM

składniki na 6 porcji (4 duże serduszka i 8 małych oponek):

- 3/4 szkl mleka
- 3 jajka
- 3 łyżki oleju
- 3 łyżeczki cukru trzcinowego
- 1/2 szkl białej pszennej mąki
- 1/2 szkl pełnoziarnistej pszennej mąki
- 1/2 szkl mąki kukurydzianej
- 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki soli
- 3 łyżki pokrojonego w kostkę i podsmażonego boczku
- 3 łyżki posiekanego szczypiorku

składniki na krem z serka koziego:

- 100g twarogowego serka koziego
- 2 łyżeczki mleka
- sól
- pieprz

- posiekany, podsmażony boczek i posiekany szczypiorek do posypania

Rozgrzać piekarnik do 175°C.
Wymieszać w misce mleko z jajkami, olejem i cukrem trzcinowym. 
Dodać, cały czas mieszając, wszystkie 3 mąki, sól i proszek do pieczenia.
Wmieszać dodatki - boczek i szczypiorek.
Ciastem wypełnić foremki do oponek (jeśli nie są silikonowe, najpierw należy je natłuścić).
Najwygodniej robi się to wyciskając  geste ciasto z woreczka.
Piec 8-10 minut (duże serduszka piekłam ~14 minut).
Ostudzić przed nałożeniem kremu.
Serek kozi wymieszać z mlekiem (może być potrzebne więcej, żeby zrobił się kremowy i gładki) i przyprawami.
Posmarować średnio grubą warstwą oponki i posypać boczkiem i/lub szczypiorkiem.

oponki

oponki

oponki
źródło: blog Heather's Dish


    
sobota, 31 sierpnia 2013



Dziś jest Międzynarodowy Dzień Blogera. To co, świętujemy? :) Jako przekąskę mam małe frittaty, na 1, no, może 2 gryzy ;) Są świetne z pikantnym sosem pomidorowym czy czosnkowym. Ale równie dobrze można je jeść samodzielnie, np. na śniadanie, ewentualnie zabrać ze sobą do pracy/szkoły razem z warzywami. Bo są smaczne zarówno na ciepło, jak i na zimno. I dietetyczne :)

mini frittaty

MINI FRITTATY Z BROKUŁAMI
(South Beach, faza I)

składniki na 12 sztuk:

- 7 niedużych jajek (lub mniej większych ;)
- 1/2 paczki mrożonych brokułów
- ok. 100g wędliny (u mnie filet specjał z indyka)
- sól i pieprz
- sporo czosnku granulowanego
- sporo słodkiej i ostrej papryki mielonej
- sporo ziół prowansalskich
- 1/2 kulki mozzarelli light

Jajka ubić z przyprawami, żeby zwiększyły objętość. 
Brokuły podzielić na małe różyczki, podgotować 2-3 minuty i przelać zimną wodą.
Wędlinę pokroić w niedużą kostkę.
W silikonowych foremkach (inne należy natłuścić) umieścić różyczki brokuła oraz wędlinę.
Zalać całość ubitymi jajkami.
Mozzarellę zetrzeć na tarce i posypać wierzch babeczek.
Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 190°C i piec 35 minut. 
Po 5 minutach wyjąć z foremki, najlepiej do góry nogami, żeby nadmiar wilgoci odparował.

mini frittaty

mini frittaty

nakarm cukrzyka - LATO

czwartek, 28 marca 2013

Teoretycznie ten sos powinno się robić na parze i w tradycyjnej wersji podobno bywa kapryśny. Dlatego zdecydowałam się na szybką i bardzo prostą wersję, z wykorzystaniem blendera. Przygotowanie zajęło mi 5 minut, dosłownie :)
Nie przejmujcie się, jeśli uznacie, że sos jest w smaku trochę nijaki. Jego walory smakowe można docenić dopiero, kiedy stanie się dodatkiem. Fantastycznie łączy się z rybą, jajkami (np. w Eggs bennedict) czy świeżymi warzywami. Jak tylko zacznie się sezon, zamierzam spróbować ze szparagami :) Świetnie też się komponuje ze świeżymi ziołami. A jakby Wam się znudził, wystarczy dodać trochę soli i śmietany lub jogurtu i majonez gotowy :)

sos holenderski

SOS HOLENDERSKI 
blender style

składniki na ok. 300ml sosu:

- 3 żółtka
- 1/4 łyżeczki musztardy Dijon (dała całą łyżeczkę)
- 1 łyżka soku wyciśniętego z cytryny
- kilka kropli ostrego sosu typu Tabasco™
- 1/2 szkl masła

Masło włożyć do rondelka i rozpuścić. W tym czasie pozostałe składniki umieścić w pojemniku blendera. Zamknąć pokrywkę i miksować całość kilka sekund. Gdy masło się rozpuści, włączyć blender na najwyższe obroty i nie przerywając miksowania, wlewać masło cieniutką strużką. Sos szybko stanie się dość gęsty, ale puszysty. Podawać na ciepło. 
Do momentu serwowania, pojemnik z sosem najlepiej trzymać w misce z gorącą wodą.


źródło: strona allrecipes
wtorek, 26 marca 2013

Wspominałam przy galaretkach w kształcie jajek, że miałam za mało skorupek, żeby zużyć wszystkie składniki. Potrzeba matką wynalazku, tak? Może i nic nowego nie wynalazłam, ale wykombinowałam sobie nowy kształt :) Po prostu wyciągnęłam z szafki silikonowe foremki do muffin. Sprawdziły się świetnie :) Galaretki bardzo ładnie wyglądały i o wiele lepiej wychodziły z foremek, niż ze skorupek. Wystarczyło najpierw trochę "odciągnąć" brzegi, żeby galaretka się odkleiła od foremki, a potem odwrócić i gotowe. Tylko uważajcie, żeby połówki jajka nie wystawały ponad foremkę, bo przy odwracaniu mogą się od niej odkleić i całość może się rozpaść ;)

galaretki
WIELKANOCNE GALARETKI

składniki na ok. 10 galaretek:

- żelatyna rozpuszczona w 1-2 szkl bulionu
- 5 jajek na twardo
- szynka pokrojona w kostkę
- kukurydza
- marchewka (u mnie mrożona podgotowana) pokrojona w kostkę
- silikonowe foremki na muffiny

Żadna filozofia właściwie. Ja położyłam foremki od razu na płaskim talerzu, bo później trudno byłoby je przenieść. Układałam na dnie foremek obwódki z kukurydzy, wlewałam trochę tężejącego bulionu. Jajka obrałam, przekroiłam na pół. Układałam przeciętą stroną do dołu. Potem układałam resztę składników i zalewałam galaretką. Ważne, żeby galaretka przykryła jajko. W innym wypadku dobrze wystającą "dupkę" odkroić. Wstawiłam galaretki na kilka godzin do lodówki, żeby stężały. Wy oczywiście możecie użyć zupełnie innych dodatków, w zależności od tego, na co macie ochotę. Również w odpowiednich dla Was ilościach.
Ja swoje podawałam z kiełkami, pomidorkami koktajlowymi i kapką tartego chrzanu.

galaretki

galaretki

jaja marcowe

niedziela, 24 marca 2013
Bardzo smaczny orzechowy sos z wyraźnie egzotycznym posmakiem. Ciekawy :) Szczerze mówiąc myślałam, że jest trudniejszy i bardziej czasochłonny. W efekcie smażyłam go odrobinę za długo, przez co mam bardziej gęstą pastę niż sos, ale to nic :) Uwaga - wychodzi go bardzo dużo! Ale to akurat powód do radości, bo bardzo mi zasmakował :)
Aha, ja użyłam świeżych papryczek chili, które okazały się kompletnie nieostre, więc dodałam łyżkę pieprzu cayenne. Nadal całość była łagodna. Co prawda mnie to nie przeszkadza, choć trochę liczyłam na ostry sos. Tak że uważajcie na to, jakich papryczek używacie, bo wiele od nich zależy.

sos z orzeszków ziemnych

SOS Z ORZESZKÓW ZIEMNYCH

- 1 1/2 szkl prażonych niesolonych orzeszków ziemnych
- 1 szkl wody
- 1 łyżka kecap manis (indonezyjskiego słodkiego sosu sojowego - ja swój kupiłam w Lidlu)
- 1 1/2 łyżki cukru (u mnie trzcinowego)
- 1/8 łyżeczki soli
- 1/4 szkl oleju
- 1 czubata łyżka pulpy tamaryndowca* (namoczonej w 1/4 szkl wody przez 15 minut. Wycisnąć sok z pulpy tamaryndowca i usunąć miąższ)

pikantna pasta:
- 6-8 suszonych całych papryczek chili (pozbawione pestek i namoczone w ciepłej wodzie)
- 3 ząbki czosnku
- 3 szalotki
- 2 łodygi trawy cytrynowej, same białe części
- 2,5-centymetrowy kawałek imbiru
- ewentualnie 1 łyżeczka mielonej kolendry (pominęłam)

Orzechy lekko zmiażdżyć w moździerzu lub zmielić i odstawić, żeby zostały grube kawałki. Odstawić.
Pokroić składniki pikantnej pasty i dokładnie zmiksować.
Rozgrzać olej i smażyć pastę, aż zacznie wydobywać się pikantny aromat. Dodać orzeszki, sok odciśnięty z pasty tamaryndowca, wodę, cukier, słodki sos sojowy i dokładnie wymieszać. Dusić na małym ogniu cały czas mieszając przez ok. 3 minuty, aż sos orzechowy stanie się głaski. Podawać w temperaturze pokojowej z satay.

*Pulpę tamaryndowca można zastąpić przecierem ze zmiksowanych w równych proporcjach suszonych moreli, śliwek bez pestek, daktyli i soku z cytryny. Jedna łyżka takiego przecieru jest odpowiednikiem jednej łyżki pasty z tamaryndowca - źródło

sos z orzeszków ziemnych
źródło: strona RasaMalaysia

Zapraszam na podsumowanie

Malezja

oraz po nowe, chińskie przepisy

Wspólne gotowanie z formułą 2013

środa, 20 marca 2013

 

Chciałam ich zrobić mało, bo nie przepadam za wytrawnymi galaretkami, a tu jak na złość wyszły ogromne ilości ;)
Inspirowałam się przepisem Broni, ale chciałam zrobić połowę. Efekt był taki, że zarówno składników jak i samej galaretki zostało mi na tyle dużo, że musiałam wykombinować coś innego. Ale kilka jajeczek oczywiście też zrobiłam :) Postaram się na oko napisać ile mniej więcej wszystkiego zużyłam, żeby przygotować 5 galaretek - jajek. Ale nie bierzcie tych proporcji za pewnik. Wszystko zależy od wielkości jajek i innych składników.

galaretki jajka
WIELKANOCNE GALARETKI JAJKA

składniki na ~5 sztuk:

-  5 skorupek po jajkach z jedną dziurką - po szerszej stronie
- 1 jajko na twardo
- 2-3 łyżki kukurydzy
- 2-3 łyżki marchewki pokrojonej w kostkę (u mnie mrożonej, podgotowanej w osolonej wodzie)
- 3 łyżki szynki pokrojonej w kostkę
- ok. 1 szkl rosołu
- żelatyna

Jajka wylać ze skorupek (można je potem wykorzystać np. na Frittatę), skorupki wypłukać i sparzyć wrzątkiem i odstawić do wyschnięcia.
Żelatynę przygotować według instrukcji na opakowaniu, wymieszać z bulionem, przestudzić.
Ułożyć jajka najlepiej w foremce (u mnie stojak na jajka, taki plastikowy wkład z lodówki), dziurką do góry. Jajko na twardo pokroić w kostkę.
Do każdej skorupki ostrożnie nakładać mniej więcej po łyżeczce jajka, kukurydzy, marchewki i szynki. Można użyć oczywiście innych rzeczy, w zależności od tego, co lubicie. 
Całość zalać rosołową, tężejącą galaretką, odstawić na noc do lodówki. 
Przed podaniem obrać ze skorupek. Jeśli nie upchniecie dodatków zbyt ciasno, galaretka dotrze do każdej szczeliny i łatwo będzie obrać galaretkowe jajeczko. W innym wypadku dodatki poprzyklejają się do skorupki od środka i całość przy obieraniu się rozpadnie.
Podawać z pieczywem i dodatkami. Ja polecam szczególnie z tartym chrzanem.

galaretki jajka

galaretki jajka

źródło: blog Kuchnia Broni
Jaja Marcowe
 

A tak wykorzystałam resztę składników
galaretki

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
Szablon