Ruda - no dobra, teraz już czarna - i Blada Córka i studentka w jednym, bierze się za gotowanie

Wpisy z tagiem: faza III

wtorek, 14 grudnia 2010
Łagodny różowo-zielony łosoś
Napaliłam się jakiś czas temu na mleczko kokosowe light, ale nie mogłam go znaleźć. Trafiłam na nie ostatnio przypadkiem i wczoraj wieczorem postanowiłam wykorzystać. Lubię makaron z łososiem, ale zawsze w knajpach brakuje mi jakiegoś łagodzącego warzywa. Na ogół są suszone pomidory, przy których całość jest jeszcze bardziej słona. Raz poprosiłam o zapakowanie swojej porcji i już w domu dorzuciłam brokuły - wyszło genialnie. Dzisiaj wpadłam na przepis na makaron z krewetkami w mleczku kokosowym. Nie udało mi się kupić krewetek, więc jest łosoś (gdybym robiła zdjęcia w świetle dziennym, byłoby widać, że i łosoś i sos są różowe). I brokuły (zielone) oczywiście :) Mogłoby być jeszcze chili, ale to następnym razem.



ŁAGODNY RÓŻOWO-ZIELONY ŁOSOŚ
(Dukan, faza III)

składniki na 2 porcje:
- 1/2 op pełnoziarnistego penne (ok. 200g)
- 1 nieduży filet z dzikiego łososia (ok 100g)
- 1/2 puszki mleczka kokosowego light (ok. 200ml)
- 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
- 1/3 op mrożonych brokułów (ok. 150g)
- 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
- sól, pieprz
- 1 ząbek czosnku
- łyżka + łyżeczka oliwy

Łososia i brokuły pokroić w kostkę. Zagotować 2-3l wody. Posolić, dodać łyżkę oliwy. Wsypać makaron. Po 3-5 minutach wrzucić brokuły. Gotować razem jeszcze ok. 7-10 minut. Na dużej patelni rozgrzać łyżeczkę oliwy, podsmażyć przeciśnięty przez praskę czosnek, wrzucić łososia i usmażyć. Zalać mleczkiem kokosowym, doprawić pieprzem i przykryć patelnię pokrywką. Po ok. 5 minutach dodać przecier pomidorowy, dokładnie wymieszać. Odcedzić makaron z brokułami, wrzucić na patelnię do sosu. Posypać posiekaną natką. Wymieszać i podawać.


niedziela, 21 listopada 2010
Polędwiczki z ziołową skórką
Nie umiem robić zdjęć w sztucznym świetle... flesz zawsze mi wszystko psuje, a bez niego jest za ciemno... Dlatego zdecydowanie wolę pichcenie latem, kiedy po południu jest jeszcze na tyle widno, żeby uwiecznić danie w świetle dziennym. Teraz już nie ma takiej opcji. Dlatego większość zdjęć mi nie wychodzi. Nie wiem co z tym zrobić, nie znam się na tym :( Wraz z nadejściem jesieni mocno zabolała mnie ta nieumiejętność, bo blog na tym cierpi... help...

Przez użalanie się, w końcu nie napisałam nic o samych polędwiczkach ;) Nieskromnie powiem, że wyszły genialne. Soczyste, lekko ostrawe od musztardy, ale jednocześnie łagodne od otrębów i ziół. Jak dla mnie super :) Jedna sztuka wylądowała w kawałkach w pojemniku i następnego dnia koleżanki mi ją wyjadały ze smakiem :) Także nawet na zimno jest ok :)



POLĘDWICZKI Z ZIOŁOWĄ SKÓRKĄ
(Dukan, faza III)

składniki na 3 porcje:
- 3 polędwiczki z indyka
- 6 łyżek otrębów (lub 2 pokruszone pełnoziarniste tosty bez skórki)
- 1 plasterek goudy light
- 2-3 łyżki musztardy
- łyżeczka majeranku
- 1/2 łyżeczki tymianku
- 1/2 łyżeczki bazylii
- sól i pieprz
- ewentualnie łyżeczka oliwy

Polędwiczki posypać solą i pieprzem, ewentualnie skropić oliwą i wstawić na co najmniej 0,5h do lodówki. Otręby wymieszać z ziołami i rozdrobnionym serem. Polędwiczki posmarować cienką warstwą musztardy i obtoczyć w ziołowej posypce. Piec przez ok. 1h w piekarniku rozgrzanym do 200°C.
Można najpierw obsmażyć polędwiczki na złoto, potem dopiero je posmarować, obtoczyć i dopiec 20-30 minut.

Szablon

TAPETY NA PULPIT
tapeta maj 2012

adrijah@gazeta.pl


polonia_telegram120x600